S C A L A

 

Wezwani do oddania życia dla obfitego Odkupienia

 

 Dział informacyjny o Redemptorystach

                                     Numer 19

Biuletyn Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela
Rzym, Włochy
16 lipca 2006

  SPIS TRESCI

  Od Wydawcy

 Otworzyć

 Wydarzenia

 Otworzyć

 Wiadomości z (Wice)Prowincii i Regii

 Otworzyć

 Dzialalnosc Ojca Generala i Rady Generalnej

 Otworzyć

 Miesięczna galeria zdjęć (tylko online)

 Otworzyć

 Witryna internetowa Redemptorystów

 Otworzyć

 Zarys

 Otworzyć

 


Od Wydawcy

Po tym numerze SCALA, będzie letnia przerwa. W obecnym numerze, oprócz zwyczajnych działów, ogłaszamy ważne komunikowanie się Zarządu Generalnego i ofiarujemy nową usługę:

1)  Została opublikowana Communicanda Nr. 2, NA TEMAT ODKUPIENIA. (Proszę kliknąć na „Działalność Ojca Generała i Rady Generalnej”w powyższym indeksie). W dokumencie tym, Ojciec Generał mówi o „Metaforach odkupienia”. Gdy myślę o „Metaforach odkupienia”, przychodzi mi na myśl ponad 70 metafor, jakimi są nasze Redemptorystowskie Jednostki, oraz ponad 5.400 Redemptorystów, którzy również są „Żyjącymi mataforami” obfitego odkupienia. Communicandę tę powinniście przeczytać i głęboko przemyśleć.

2.  Informujemy, że dysponujemy naszym własnym redemptorystowskim serwisem Internetu. towskim serwisem Internetu.
http://www.cssrim.com/phpmail2/
Na przykład, adres tego serwisu do mnie jest następujący: GaryZ@cssrim.com. Usługa tej poczty elektronicznej jest całkowicie darmowa i dostępna dla wszystkich Redemptorystów, jako dodatkowa możliwość założenia nowej pomocniczej poczty elektronicznej. Zalecamy to zwłaszcza abonentom SCALA, którzy aktualnie posiadają AOL, Yahoo czy Hotmail. Dzięki niemu będziemy mogli o wiele lepiej kontrolować nasze wysyłanie SCALA, za pośrednictwem naszego własnego systemu poczty elektronicznej. Po wpisaniu się, rozpoczniemy wysyłanie wam SCALA na wasz adres cssrim, gdzie nie będziemy mieć do czynienia z trudnościami kontroli „SPAM”.

Niech Wyżsi Przełożeni wiedzą, że to nie zastępuje ich adresu cssr.com, który powinni często otwierać, poprzez niego bowiem otrzymują oficjalne wiadomości Zarządu Generalnego.

Mówiąc o ostatnim numerze SCALA przed wakacjami (w razie zaistnienia szczególnych okoliczności, będziemy wysłać numery specjalne z wiadomościami). Pozwolcie mi raz jeszcze przy tej okazji wyrazić podziękowanie dla tych wszystkich, którzy współpracowali przy wydawaniu SCALA: tłummaczom: José Vidigal, Porfirio Tejera, Jan Cygnar, Gabriel Boudreault, Hervé Gendron, Yves Morvan, Anthony Malvey, Herman Schmid, Heribert Koger, Filipo Stripooli, Calogero Sciortino, Fadi Rahi oraz Panu Ron Ziuraitis, odpowiedzialnemu za sprawy techniczne i za wysyłanie drogą iternetową właściwych numerów SCALA. Pragnę także wyrazić moje podziekowanie dla was wszystkich, którzyście dostarczali materiał dla SCALA, czy to pocztą interneytową, czy też normalną. Jest to zaszczyt i przywilej poinformować was o działaniach Redemptorystów na rzecz obfitego odkupienia. Jest również czymś budującym dawać świadectwo o wszelkiej dobrej działalności, jaką podejmuje Zgromadzenie na rzecz Ludu Bożego. Do następnego 20 numeru SCALA, w październiku.

Łaska i Odkupienie dla wszystkich!
Gary Ziuraitis, C.Ss.R.

Wrócić do Indeksu

Wydarzenia

Ważne ostatnie wydarzenia w Rodzinie Redemptorystów. Pełną listę tych wydarzeń znajdziesz w sitio Officialia

Śluby czasowe:
Hernán Barrios Álvarez, Prowincja Boliwijska, 2 lutego 2006
José Luis Benítez Martínez, Prowincja Boliwijska, 2 lutego 2006
Grover Mamani Choquevilea, Prowincja Boliwijska, 2 lutego 2006
Abraham Pinto Flores, Prowincja Boliwijska, 2 lutego 2006
Emilio Raúl Tarupayo Tejerina, Prowincja Boliwijska, 2 lutego 2006
Joseph Patrick Elias, Prowincja Canberra, 6 maja 2006
Christeen Chakkanikunnel, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Joseph Manakkattu, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Mathew Noorokariyil, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Augustine Ottaplackal, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Glen José Soni Fernandez, Prowincja Bangalore, 8 czerwca 2006
José Albino Acevedo Parada, Wiceprowincja Caracas, 27 czerwca 2006
Ignace Le Tuan Hung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Pierre Lu Van Tan, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Pierre Nguyen Anh Xuyen Pierre, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Antoine Nguyen Van Tang, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Francois Xavier Tran Van Bac, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Vicent Bui Thanh Quang, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Jean Baptiste Le Thanh Hai, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Pierre Nguyen Ba Quoc Linh, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Michel Nguyen Cong Duc, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Paul Nguyen Hong Trong Nghia, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Thomas Nguyen Khac Hau, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Jean Baptiste Nguyen Thai Thuong, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Nguyen Tuan Minh, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Nguyen Viet Hung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Vicent Pham Van Duan, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Pham Duc Hung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Tran Huu Hoan, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Francois Xavier Tran Van Quang, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006

Śluby wieczyste:
Reverdy Jacques Aholou, Wiceprowincja Burkina – Niger, 17 kwietnia 2006
Augustin Fiacre Hounkpe, Wiceprowincja Burkina – Niger, 17 kwietnia 2006
Noel Koutre Sottima, Wiceprowincja Burkina – Niger, 17 kwietnia 2006
Désiré Zante, Wiceprowincja Burkina – Niger, 17 kwietnia 2006
John Varghese Kooran, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Geo Tom Manpudakathu, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Jakob Prambanattu, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Jobin Joseph Vanniamparambil, Wiceprowincja Alwaye, 29 maja 2006
Antoine Marie Vu Quoc, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Le Dang Khoa, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Paul Le Zuan Loc, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Jerome Nguyen Dinh Thuat, Prowincja Wietnamska 2006
Paul Nguyen Huu Thuan, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Francois Xavier Nguyen Kim Phung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Antoine Nguyen Van Dung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Antoine Tran Quoc Toan, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Joseph Tran Van Hung, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006
Antoine Marie Vu Quoc Thinh, Prowincja Wietnamska, 27 czerwca 2006

Święcenia kapłańskie:
Omar Rubén García, Prowincja Buenos Aires, 22 kwietnia 2006
Joseph (Ciya) Pulluthuruthiyil, Wiceprowincja Alwaye, 29 kwietnia 2006
Ján Andrejov, Wiceprowincja Bratysławska, 17 czerwca 2006
Martin Macko, Wiceprowincja Bratysławska, 17 czerwca 2006
Tomás Reges, Wiceprowincja Bratysławska, 17 czerwca 2006
Robert Rezny, Wiceprowincja Bratysławska, 17 czerwca 2006
Miroslaw Szuda, Wiceprowincja Bratysławska, 17 czerwca 2006
Matthieu Nguyen Huu Quang, Prowincja Wietnamska, 28 czerwca 2006
Jean Nguyen Ngoc Hai, Prowincja Wietnamska, 28 czerwca 2006
Joseph Pham Hong Tai, Prowincja Wietnamska, 28 czerwca 2006
Jean Vu Minh Sinh, Prowincja Wietnamska, 28 czerwca 2006

Zmarli:
O. Francis Hennessy, 75, Prowincja Baltimorska, 6 maja 2006
O. Félix Le Van Lang, 83, Prowincja Wietnamska, 1 czerwca 2006
O. Heinrich Jankowski, 68, Prowincja Świętego Klemensa/Regia Kolońska, 7 czerwca 2006
O. Leo Francis Lanigan, 87, Prowincja Baltimorska, 11 czerwca 2006
O. Aloysius John Rekowski, 84, Prowincja Edmonton – Toronto, 16 czerwca 2006
O. George Dorn, 82, Wiceprowincja Richmond, 21 czerwca 2006
O. Clément Prouix, 90, Prowincja Sainte – Anne de Beaupré, 22 czerwca 2006

Potwierdzenie rezygnacji:
Zrzeczenie się funkcji Wikariusza Prowincjała Prowincji Boliwijskiej przez Ojca Waldo Ruben Barrinuevo, które zostało przyjęte 6 czerwca 2006. 6 czerwca 2006 roku, został mianowany Wikariuszem Prowincjała Prowincji Boliwijskiej, O. Tadeusz (Tadeo) Gieniec.

Erekcja nowej Regii:
20 czerwca 2006 roku, została erygowana Regia Rosja – Kazachstan, Rosja.

Zniesienie domów:
S. Bonifacio w Filadelfii, Pensylwania, USA, 6 czerwca 2006.
S. Pedro w mieście St. John, New Brunswick, Kanada, 6 czerwca 2006.
La Casa de Vétraz-Monthoux w mieście Annemasse, Francja, 20 czerwca 2006.

 Wrócić do Indeksu

Wiadomości z (Wice)Prowincii i Regii

Pattaya, Tajlandia
Ociemniałe i osierocone dzieci korzystają z pomocy CARAT
Navy News /Malinda Larson/ 26 czerwca 2006

Marynarze oraz ochrona wybrzeży, 22 czerwca, objęli uściskiem i przekazali coś ze swego stałego uczucia dla szeregu projektów służby społecznej.

„To bardzo miły widok”, powiedziała matka trojga dzieci technikowi od elektroniki Sahar Baker, kiedy w swoich ramionach kołysał dziecko w szkole dla ociemniałych, założonej przez Redemptorystów w Pattaya.”Nigdy nie zapomnę tego dziecka, które nie chciało się wyrwać z objęć”.

Baker, który pracuje na statkach USCGC północnoamerykańskiej Przybrzeżnej Straży, z ponad 1.200 północnoamerykańskimi marynarzami i pracownikami przybrzeżnych straży, lato spędza na tych statkach w Południowowschodniej Azji, uczestnicząc w CARAT (Współpraca w niesieniu pomocy w nagłych potrzebach i morskich ćwiczeniach), w ramach rocznej serii dwustronnych morskich ćwiczeń pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a sześcioma krajami Południowowschodniej Azji, w celu nawiązania relacji i popierania operacyjnej płynności pomiędzy siłami uczestniczących stron.

Baker i innych 13 marynarzy CARAT spędzili przedpołudnie w szkole, bawiąc się z dziećmi i trzymając się z nimi za ręce, kiedy spacerowali po podwórku z 12 dźiećmi przedszkolnymi miejscowej ochronki, w której przebywa 126 wychowanków w wieku od 3 do 22 lat, jak nam mówi dyrektorka szkoły witająca wolontariuszy.

„Dobrze, że dzieci słyszą różne głosy. Dzieci lubią być w ruchu i to także stanowi dobrą motywację. Marynarka i Straż Przybrzeżna są bardzo pomocne i jest to dla dzieci urozmaicenie ich monotonnego tutaj życia”, mówi Aurora Lee Sibuapun, ociemniała kobieta, która pracuje w szkole od roku 1986.

Całe przedpołudnie, wolontariusze zabawiają dzieci różnymi grami i grają z nimi w piłkę nożną. Śpiewy „A – B – C” i „Itsy Bitsy Spider” pomagały w przezwyciężeniu barier komunikacji.

„Jest trudną rzeczą być pozbawionym wzroku”, powiedziała Jaime DeCoster, urzędniczka USS Hopper”. Zabawa jest czymś uniwersalnym, tak więc próbujemy dostarczać im nowych rzeczy. Jeżeli potrafisz wywołać u nich uśmiech, jest to twoje bardzo ważne zwycięstwo”.

W innej części miasta, inna grupa marynarzy CARAT i straży przybrzeżnej dostarczyła 50 wózków inwalidzkich z projektu „Handclasp” do użytku niepełnosprawnych wychowanków Szkoły Redemptorystów dla Dzieci Niepełnosprawnych i dla podopiecznych domu starców.

Dwie grupy wolontariuszy odwiedziło Sierociniec Redemptorystów, w Pattaya, gdzie ofiarowali wyposażenie sportowe dla 200 dzieci sierocińca. Niektórzy z wolontariuszy ze starszymi wychowankami grali w piłkę nożną, podczas gdy inni bawili się z młodszymi.

Ponad 800 dzieci jest pod opieką Ojca Larry Patin, który czuwa nad różnymi projektami socjalnymi Redemptorystów w Pattaya, włączając w to sierocińce i szkoły dla głuchoniemych, ociemniałych, i małoletnich niepełnosprawnych czy źle traktowanych. Był bardzo usatysfakcjonowany pomocą wolontariuszy i stwierdza, że korzyści z tego są podwójne. „Marynarze wyrażają miłość i troskę o te dzieci i to jest dobre dla dzieci i dla marynarzy”, powiedział Patin. „Widzę dobre skutki tego”.

Na koniec dnia, Patin i jego grupa ofiarowali wolontariuszom mięso pieczone na żarze węglowym, na ruszcie, z czego też skorzystały dzieci.

„Jest to szczególny dzień dla dzieci – pieczone pieski, hamburgery i ożywcze napoje nie należą do normalnej ich diety. Dzięki temu dzieciom przerywa się rutynę”, powiedział Patin patrząc na podwórko i widząc rozbawione dzieci.

W sierocińcu pracują wolontariusze z całego świata. Patin, który urodził się w Michigan i od 1965 roku przebywa w Tajlandii, pochwalił poświęcenie się marynarzy i pracowników Straży Przybrzeżnej. „Jest to fenomenalna grupa mężczyzn i kobiet. Jest rzeczą wspaniałą widzieć ich jak pracują i robią coś dobrego na korzyść ludzi zepchniętych na margines życia”.


Surinam
Misja w Surinamie
Dionísio Filtran, C.Ss.R.

1. Przed laty, URB podjęła decyzję prowadzemia misji w Surinamie, z udziałem holenderskich Redemptorystów. Jak należy ocenić przebytą dotychczas drogę?

Nasza misjonarska droga z ludem Surinamu chce być nowym otwarciem się w ramach Zgromadzenia CSSR, być może nowym tchnieniem Ducha Świętego dla naszej zglobalizowanej społeczności, począwszy od zaproszenia Zarządu Generalnego poprzez członków różnych Prowincji i krajów tych, którzy decydują się na prowadzenie życia apostolskiego w bardzo określonych warunkach.

Podobnie jak matka nosi w sobie tajemnicę życia, strzeże go i bezgranicznie go poświęca... w ten sam sposób także i my powierzamy i oddajemy naszą misję tutaj, w Surinamie, Sercu Maryi, Naszej Matce Nieustającej Pomocy; ponieważ Ona jest Matką nowej ludzkości. Wraz z Nią i podobnie jak Ona możemy swoje życie poświęcić dziełu odkupienia! Możemy powiedzieć, że co tylko narodziło się to dzieło; liczy sobie dopiero 5 lat.

A tymi, którzy karmili nas mlekiem i byli dla nas macierzyńskim łonem, oraz uczyli nas stawiać pierwsze kroki byli holenderscy współbracia, pracujący tutaj od ponad 140 lat, stanowiąc Holenderską Regię, związaną obecnie z Prowincją Świętego Klemensa. Kościół; ludzie swieccy i hierarchia, przyjęli nas z pełną miłością.

URB od początku było tu obecna, przede wszystkim w osobie jego ówczesnego koordynatora, O. Vicente Edezio de Paula i aktualnego, O. Vicente de Paula Ferreira.

To co jest życiem, przetrwa, wzrasta... , tak samo nasza tutaj obecność, łącznie z obecnością w strukturach (Kościół, parafia, Zgromadzenie, itd.), mają wartość dla uczestnictwa w życiu, ofiarowanym, poświęconym dla dobra ludzi, organizacji misji. Nawet niepowodzenia, nieszczęścia, niezrozumienia, mogą się stać źródłem nowej energii, porywu, oddania się. Poprzez wykazy, liczby i osiągnięcia, możemy widzieć i czuć głębiej wielkość miłości, którą się żyło, którą się próbowało przekazać ludziom, jak również wielką liczbę przeprowadzonych prac apostolskich. I trzeba też mieć na uwadze, że czasami nie byliśmy przygotowani do należytego rozeznania, tej wspólnoty. Dlatego też zaczynamy postrzegać sprawy, ludzi, historie, z pewnego rodzaju stronniczością mającą swoje źródło w kosumpcyjnej postawie, naszym kryterium korzyści ekonomicznych, egoizmu.

2. Co usprawiedliwia to, że Zgromadzenie nalega na kontynuowanie w tym kraju swojej obecności jako Misyjnej Wspólnoty?

Bez wątpienia, mamy do czynienia z ponad 140 - letnim, historycznym istnieniem Redemptorystów w tym kraju. Ale także nasze Konstytucje i sam Kościół proszą nas o dialog z wielkimi religiami, z innymi chrześcijańskimi Kościołami, w celu stworzenia jednej rodziny braci i sióstr. Na codzień mamy te możliwości i stajemy przed tym wyzwaniem. Życie Błogosławionego Piotra Dondersa jest tutaj bardzo cenione przez lud i duchowieństwo. Nasz współbrat jest tutaj podziwiany, szanowany i otaczany czcią. A my, jako jego współbracia, staraliśmy się ukazać jego postać, rozpowszechnialiśmy jego przykład poświęcenia się dla najbardziej opuszczonych, zmarginalizowanych i upośledzonych.

Matka Boża Nieustającej Pomocy jest obecna w większości parafii i kaplic. Poprzez swój obraz jest czczona i kochana przez lud.

Nasza misja tutaj, być może jest taka jedyna, nadzwyczajna z racji wielkiego bogactwa kultur, religii i ras. Niewątpliwie, mamy do czynienia z wielkim darem Kościoła powierzonym nam, Redemptorystom. I powinniśmy solidarnie się nim dzielić.

3.  Czy możemy stwierdzić, że redemptorystowski charyzmat jest tutaj czymś koniecznym? Dlaczego?

Musimy powiedzieć, że redemptorystowski charyzmat, z całym swoim apostolatem, w dalszym ciagu jest konieczny dla ludu Surinamu. Chodzi o opcję jaka jest nam ofiarowana jako wspólnocie, kochać Odkupiciela obecnego w bólu, w tych, którzy cierpią, w podziałach, w niezrozumieniach, w niesprawiedliwościach w stosunku do ludzi i struktur. Uznajemy, że ziarno Słowa jest już obecne w poświęceniu naszej identyczności jak tego dokonał Odkupiciel na krzyżu, aby się narodziła nowa ludzkość, Kościół.

4.  Jakie są największe wyzwania dla Redemptorystów na Misji w Surinamie? Jakie są najwłaściwsze srodki do ewangelizowania tej ziemi?

W naszym codziennym życiu, mamy możliwość uczenia się od ludzi, łącznie z widzeniem tego czego się nie powinno robić czy powtarzać. I to samo z siebie jest już czymś wielkim. Odczuwamy też ciężar struktur kościelnych oraz innych, które jeszcze przeżyły, historyczny pochód Kościoła i nowego kraju, niezależnego od Holandii od roku 1975. Chrześcijańskie życie rodzinne, życie konsekrowane z bogactwem swoich charyzmatów i życie kapłańskie wzbudziło małe zainteresowanie i jeszcze mniej powołań.

Coraz bardziej oczekiwana jest niezależność ekonomiczna i polityczna poprzez organizacje krajów takich jak: Karaiby, Ameryka Łacińska, Europa i Wschód. Zauważa się tęsknotę za zaangażowaniem się osób świeckich oraz pragnienie jedności pomiędzy ludźmi.

Coraz bardziej powinniśmy pracować w jedności z chrześcijańskimi Kościołami i wielkimi religiami takimi jak hinduizm, Islam, religie afrykańskie, a także razem z ludźmi dobrej woli nie deklaryjącymi swojej wiary. Katolicy stanowią 20% nieszkańców i jest ich około stu tysięcy.

Przyszłość wiążemy z nowymi sercami. Dlatego pracujemy między nami, poświęcamy się pracy z dziećmi w szkołach zwanych kolegiami „katolickimi” na terenie naszego duszpasterstwa, a także w innych wspólnotach, poprzez celebracje, prowadzenie katechez. W mamy pod swoją opieką ponad 3 tysiące dzieci wraz z nauczycielami.

Figura świeckiego misjonarza, czy świeckie struktury zajmują coraz więcej miejsca i wzrasta świadomość potrzeby nowej ewangelizacji. W tym duchu działają ruchy kościelne, pracując we własnym zakresie i współpracując z innymi (franciszkanie świeccy, charyzmatycy, fokolarini...).

Ten lud i Kościół zasługują na kosztowanie dojrzałego owocu odkupienia, tak jak to praktykowały i głosiły redemptorystowskie wspólnoty apostolskie.

5.  Znałeś już inne tereny pracy misyjnej, ponieważ 12 pracowałeś w Angoli (Afryka) podczas trwającej tam wojny domowej. Co cię skłania do kontynuowania pracy misyjnej w tak trudnych warunkach?

W czasie pożegnania przy wyjeździe na misje, albo przy podejmowaniu jakiegoś nadzwyczajnego dzieła apostolskiego, pośród różnych gestów/symboli wręcza się misjonarzowi krzyż. Krzyż ten wydaje się stanowić jakąś magiczną broń, która daje nam nadzwyczajną moc, zdolną do uczynienia z nas wielkiej wartości. Czasami, używamy nawet tego krzyża misyjnego podczas naszych pielgrzymek; inni umieszczają go na honorowym miejscu, zwracającym na siebie uwagę. W 1984 roku, gdy 37 misjonarzy i misjonarek wyjeżdżało na różne kontynenty otrzymaliśmy krzyż misyjny z rąk Mons. Luciano Mendes de Almeida. Kiedy wyjeżdżałem do Angoli miałem w sercu tylko jedną pewność: Tam poznamy żywego ukrzyżowanego, Zbawiciela! Będzie on miał nowe imiona: wojna domowa wsród ludu Angoli, handel bronią, system komunistyczny, kraje czerpiące korzyści z polityki, z układów; uciekinierzy: jeden na czterech Angolańczyków, z dala od swojej Ojczyzny i swojej rodziny; niepewność, ponieważ w każdej chwili możesz ponieść śmierć; rasizm wśród plemion; głodowanie, doświadczanie jak zdrowie i życie są lekceważone, zakazywanie i kontrolowanie życia religijnego; naruszanie ludzkich praw, nieufność nawet w gronie najbliższej rodziny, ponieważ „podczas wojny kłamstwo i ziemia są wszędzie...; udręka, rozpacz, cierpienie na widok cierpiącego ludu i niemożliwości zaradzenia temu; i wszystkie inne niewyobrażalne sytuacje...

Wszystko to mogło stanowić świadectwo miłości Boga, ponad tymi wszystkimi okolicznościami; wymagało to od nas nowego oddania się, nowej twórczej miłości wobec ludzi oraz wydarzeń. Starałem się dawać życie tam, gdzie panowała śmierć. Uczyć się tworzenia wspólnoty i współpracy. Misjonarzom przybywającym z zewnątrz mówiono, że powinni przywieść z sobą 50 skrzynek cierpliwości i być także szybsi od multimediów i tacy jak elektroniczna poczta.

Być może nie wiele można powiedzieć o sukcesach w tym wszystkim, ale przynajmniej nie brakowało wysiłku, by żyć zgodnie z natchnieniami i przekonaniami. Zaistniałe braki, czy sukcesy możemy złożyć w ręce historyków i gdy chcemy, także w ręce Pana historii oraz w miłosierne zrozumienie ludu.

Niewątpliwie, to angolańskie ukrzyżowanie, pozwoliło nam doświadczyć niewypowiedzianych cudów, niezmierzonej szczęśliwości, oraz ludzkiego i kulturowego bogactwa. Dało nam moc dzielenia się dobrem i doświadczenia Bożej miłości poprzez i razem ze współbraćmi, z braćmi i siostrami owego kraju. Żyjemy razem z bohaterami, z prawdziwymi świętymi kobietami i mężczyznami. Doświadczamy niezależności, wspólnoty jako Boża Rodzina. Dlatego jest tysiąc i jeden motywów, aby być wdzięcznym Panu.

Wyjazd do Surinamu był dla kogoś pozostawieniem raju Fortalezy – CE i współbraci Północno-Wschodniej części Brazylii. Bóg wziął mnie za włosy, już trochę rzadkie i pięćdziesiętnioletnie, i razem udaliśmy się w obszary Amazonii, powyżej Ekwadou do Surinamu. Nowe wymagania, nowe wyzwania i możliwość kontynuowania poświęcenia swego życia... Nowy krzyż do rozpoznania i kochania. Pewien holenderski misjonarz, serdeczny przyjaciel, od wielu lat pracujący w Brazylii, w ten sposób dodawał mi otuchy: „słuchaj, uczenie się holenderskiego nie ma żadnej przyszłości...” I życzył mi wszelkiej pomyślności w prowadzeniu misji! Jeżeli nie żyjemy zgodnie z wiarą, nie kierujemy się miłością ku Bogu i szacunkiem dla braci i sióstr, nasze życie może stać się jak elektroniczna poczta: co po przeczytaniu znika!

Tym co nas pobudza i zachęca do życia z naszym ludem jest tęsknota za tym, żeby być jedną rodziną, jednym narodem, większe poczucie bycia Kościołem: raj gdzie jest się w domu jako bracia i siostry. Proszę wziąć pod uwagę, że tutaj jest już raj: czysto tropikalny tlen, ze wszystkich stron lasy, bogata przyroda, dobre współżycie pomiędzy ludźmi, różnorodność kultur, ras, wyznawanych religii.

Obecne czasy wymagają w Surinamie wspólnoty ludzi zdolnych do tworzenia komunii, dialogu i umiejętności słuchania. Nie brak ludzi wyczulonych na obecność Boga w cudownej i bogatej kulturze tego ludu. Stać się nowym Kościołem, bardziej uniwersalnym, „porzucającym” nasze schematy, nasze sposoby prowadzenia duszpasterstwa, nasze prowadzenie wszystkiego, podejmującym ryzyko „poświęcającym życie...., aby inni mogli powstać”. Nawet w tym raju potrzebujemy nowego powietrza serdeczności i społecznych relacji; nowego światła, umacniającej nas obecności dla naszej działalności i zglobalizowanych wzajemnych relacji. Misjonarz Redemptorysta, osoba swiecka, brat czy kapłan, spotyka tutaj jedyne i cudowne możliwości odkrycia „obfitego odkupienia”. Czy nie będzie to zbyt wygurowana prośba, albo zbytnie wymaganie? Pokaż to! Weź udział! Doświacz tego!

6.  Czy myślisz, że w przyszłości ta misjonarska ekipa pobudzi innych do podjęcia apostolskich zadań?

Tak jak w loterii życia, znajdą się i tu osoby „głupie” i/lub „święte”, które zaryzykują wszystko, które wszystko stracą. Młodzi ludzie obojga płci poszukujący i wnoszący nowy smak w nasz swiat i to Duch Święty jest tym, który przez nich mówi. Ofiarowanie siebie, wspaniałomyślność, liderowanie, braterski duch, uczestnictwo i komunia są dla nich czymś właściwym.

Mamy tutaj okazję żyć i tworzyć coś nowego, jako cssr., jako międzynarodowa wspólnota. Redemptorysta – Misjonarz, osoba swiecka, brat czy kapłan, spotka tutaj jedyną i cudowną możliwość odkrycia „obfitego odkupienia”; nowy Kościół, w szerokim sensie całej ekologicznej ludzkości. Popatrz: czy odważyłbyś się publicznie modlić, prosić Boga; co wiecej razem z hadij (czy kapłanem we wspólnocie muzułmańskiej, lub z pandit (kapłan hinduski), albo dominee (pastor Kościoła ewangelickiego), albo z katolickimi braćmi, siostrami konsekrowanymi? Mówimy to w tych dniach, w klimacie modlitwy o powołania podczas celebracji z dziećmi szkolnymi, gdzie są przedstawiciele wszystkich religii.

Tak więc, przyszłość buduje się teraz, jeżeli chcesz! A misja wychodzi daleko poza przyszłość! Obudź się! Przygotuj się na tę Bożą przygodę! Twoje serce może odkryć „klucz Surinamu”! Wsiądź do tego pociągu! Pilotuj ten wirtualny statek! Towarzysz nam w poznaniu tej Misji Surinamu!

 Wrócić do Indeksu

Dzialalnosc Ojca Generala i Rady Generalnej

Rzym, Włochy
Sekretariat Generalny
Communicanda 2 – NA TEMAT ODKUPIENIA

Redakcja oryginalnego tekstu w języku angielskim drugiej Communicandy obecnego sześciolecia 2003-2009, NA TEMAT ODKUPIENIA, została ukończona 4 czerwca 2006 roku, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Tekst ten został przetłumaczony na następujące języki: hiszpański, portugalski, francuski, polski, niemiecki oraz włoski i wysłany do Valsele Tipografica, wydawnictwa Prowincji Neapolitańskiej, w Materdomini. Kiedy będziesz czytał obecny numer SCALA, z miesiąca lipca, to tekst ten, wydrukowany w zeszytach w twoim języku, będzie wysyłany do Wyższych Przełożonych (Prowincjałów i Wiceprowincjałów), Przełożonych Regii i Przełożonych Misji, którzy ze swej strony powinni dostarczyć odpowiedni egzemplarz każdemu ze współbraci w poszczególnych wspólnotach Jednostki.

Egzemplarze cyfrowe oraz drukowane są do dyspozycji w siedmiu językach, w Sekretariacie Generalnym. Jeżeli byś chciał otrzymać egzemplarz cyfrowy lub większą liczbę egzemplarzy drukowanych, proszę się zwrócić o nie do Sekretariatu Generalnego seg.gen@cssr.com.

Tekst ten jest również dostępny na oficjalnej stronie internetowej Zarządu Generalnego Redemptorystów, http://www.cssr.com/, (wybierz menu oficjalnej strony internetwej http://www.cssr.com/. Wybierz z menu: Zarząd Generalny a następnie z Communicanda).

Można też bezpośrednio wybrać z Communicanda, wybierając nastepujący adres URL:
http://www.cssr.com/polacco/whoarewe/Communicanda/2003-2009 Communicanda2-PL.shtml

W wypadku przetłumaczenia tekstu na inne języki lokalne (np:wietnamski, japoński, tajlandzki, indonezyjski, słowacki, ukraiński, flamandzki, koreański, itd.), bylibyśmy wdzięczni z możliwość dołączenia do sieci jeden ich egzemplarz cyfrowy i drukowany. Dlatego proszę je przysłać do Sekratariatu Generalnego. Tłumaczenia te będą także zachowane w Archiwach Generalnych Zgromadzenia.


Misja na Kubie
Wizytacja O. Josepha W. Tobina, Przełożonego Generalnego
Nueva Gerona
O. Sergio Campara, CSSR

Od Wydawcy: W ostatnich wiadomościach z Kuby przedstawiliśmy działalność apostolską, jaką prowadzimy na tej wyspie. W obecnym numerze omówimy wizytację przeprowadzoną przez Ojca Generała na Kubie, w minionym miesiącu czerwcu.

W dniu 5 maja 2006 roku, w piątek, przyleciał z Rzymu do Hawany, stolicy Kuby, O. Joseph W. Tobin, Przełożony Generalny. Jest to jego pierwsza wizytacja nowej Misji Redemptorystów, na Kubie. Planuje pozostać tu aż do wtorku, do popołudnia. Około północy tego samego dnia wylądowali wreszcie na Kubie Ojcowie: Pedro Sanabria i Sergio Campara, którzy kilka godzin wcześniej wylecieli z Asunción, Paragwaj i lecieli vía Sao Paulo i Panamá. Ich podróż i nasze spotkanie się z nimi były żywo przez nas oczekiwane i napewno ich przybycie będzie dla nas bardzo pożyteczne!

Następnego dnia przed południem, O. Felipe Martínez, CSSR, kierowca małego, pożyczonego samochodu, podwiózł O. Tobina i O. Camparę, do nowej parafii Chrystysa Odkupiciela, którą utworzył ostatnio Kardynał Jaime Ortega i Alaminos, Arcybiskup Hawany. Parafia ta została wydzielona z większej parafii wraz z historycznym Sanktuarium z Regla, naprzeciw samego portu Starej Hawany. Parafia ta nam została przekazana, we wrześniu 2005 roku. Potrzebowaliśmy jej do nawiązania relacji i prowadzenia formacji z młodymi kandydatami, których już mamy. Przez przekazanie nam jej Kardynał wywiązał się z danej nam jakiś czas temu obietnicy.

Na pierwszym miejscu odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej z Regla, a po drodze pozdrowiliśmy także O. Mariano Arroyo, hiszpańskiego proboszcza, który przedstawił nam aktualny stan i duszpasterskie wyzwania, jakimi na codzień żyje Kuba. Tymczasowo zatrzymał się u niego nasz Ojciec Felipe. Razem z nimi mieszka także, ostatnio wyświęcony na kapłana, O. Núnez. Widać, że traktują się jak bracia i przyjaciele. Następnie skierowaliśmy się ku naszemu kościołowi, położonemu nie daleko stamtąd, w Calzada de Regla. Kaplica nie jest duża, ale jak dotąd, wydaje się być wystarczająco obszerna i jest dobrze utrzymana. Powstała jeszcze przed Rewolucją z roku 1959, podczas gdy połączony z nią mały dom, w ostatnich latach był bardzo zaniedbany. Obecnie poddany jest poważnym pracom renowacyjnym. Mamy nadzieję, że za kilka tygodni będzie na nowo otwarty. Zamieszka w nim, przynajmniej jeden Ojciec i dwóch seminarzystów. W razie konieczności, w przyszłości, może być rozbudowany. Z niego obsługiwane są także inne dwie kaplice, przy jednej z nich mieszka wspólnota Sióstr, które prowadzą właściwą sobie działalność.

Po południu tego samego dnia, O. Tobin wrócił na lotnisko i udał się na Wyspę Młodzieży (Isla de la Juventud), leżącej na południe od Hawany i dotarł na nią po pół godzinie lotu. Czekał tam na niego O. César Báez. Od 5 już lat; od 21 maja 2001 roku, Redemptoryści prowadzą na tej wyspie pracę duszpasterską. Wyspa, starożytne miejsce ucieczki piratów i korsarzy w czasach kolonialnych, a obecnie siedziba Gran Presidio Modelo z setkami więźniów w latach 1931 i 1967, w tej chwili jest puste. Aktualnie jest to pewnego rodzaju szczególna gmina o powierzchni około 2.500 Km? i 90.000 mieszkańców, w większości przybyszów z kubańskiego wschodu. Oprócz centralnej parafii, w Nueva Gerona, liczącej 40.000 mieszkańców, istnieje jeszcze 20 chrześcijańskich wspólnot obsługiwanych raz w tygodniu lub raz w miesiącu. Systematycznie zbierają się katechiści i osoby świeckie zaangażowane w formacji, aby realizować misyjną działalność.

Następnego dnia przed południem, w niedzielę, O. Tobin uczestniczył we Mszy św. chrześcijańskiej wspólnoty, w charakterze zwykłego turysty, który wraz z innymi wiernymi modli się i śpiewa. Na zakończenie, O. César przedstawił go wiernym, którzy go serdecznie pozdrowili. Również przedstawiciele władzy miejskiej przybyli go pozdrowić. Po południu, O. Tobin wrócił samolotem z powrotem do Hawany. Ostatecznie wyleciał po długim oczekiwaniu.

W poniedziałek po południu, w Kurii Arcybiskupiej, złożył oficjalną wizytę Kardynałowi, w Starodawnej Hawanie. Z całą serdecznością omawiali różne aktualne tematy, przede wszystkim prośbę o pozwolenie na przyjazd nowego misjonarza, potrzeby nowej parafii, itd. W spotkaniu uczestniczyło nas 5 Redemptorystów, którzy pracujemy na wyspie. Rozmowy trwały ponad dwie godziny.

Wieczorem, Ojcowie Tobin i Sanabria, każdy oddzielnie, odbywali inne spotkanie, zaplanowane wcześniej i podobne do tego przed południem, z Ministrem do Spraw Wyznań, w Pałacu Rządowym, w pobliżu Domu dla Kapłanów, gdzie zamieszkaliśmy.

We wtorek, przed południem, zebraliśmy się we własnym rodzinnym gronie, w tym samym domu, aby dokonać dobrej, szerokiej i szczegółowej syntezy wyniku spotkań i niezwłocznych projektów. Ustalono priorytety i podkreślono konkretne oraz żywotne sprawy, które natychmiast zostaną przekazane zainteresowanym Jednostkom, w Paragwaju, a także Przełożonym Północnego Pod-Regionu Ameryki Łacińskiej. W sierpniu oczekujemy na dalsze spotkania, w Aparecida.

Naprawdę, specjalna wizytacja Ojca Generała była ogromnie wartościowa! Tak to oceniamy, dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni znakomitemu wizytatorowi i jego Zarządowi. Tego samego dnia po południu, O. Generał udał się do Caracas. W piątek, 12 czerwca, wraca do Paragwaju wraz z Ojcami Sanabria i Felipe, którzy spędzą tam swoje miesięczne wakacje. Ich nowa parafia będzie wtedy obsługiwana przez O. Mariano i jego pomocnika. O. Campara, zaraz po zakończeniu spotkania duchowieństwa, które odbędzie się, we wtorek 16 czerwca, uda się do Nueva Gerona, gdzie z utęsknieniem oczekuje go O. César.

Byłem mile zaskoczony wiadomością, że w kościele w Nueva Gerona, rano i wieczorem, odbywają się procesje z licznym udziałem wszelkiego rodzaju pielgrzymów. W rzeczywistości jest to małe Sanktuarium Matki Bożej Miłości z Cobre. Z pokorą i miłością idziemy naprzód, siejąc Boże Słowo oraz ufając właścicielowi Winnicy. W naszej wędrówce pośród blasków i cieni, przyszłość jest zawsze w rękach Boga. Jest nam miło przesłać przyjaciołom i czytelnikom nasze pozdrowienia oraz najlepsze i serdeczne życzenia. Oczekujemy na Wasze odwiedziny.

Wrócić do Indeksu

Miesięczna galeria zdjęć (tylko online)

1. Brat Pedro Tomás Fernández, z Prowincji Bogota, Hormiga, Kolumbia.

2. Mons. Jarosław Pryríz, C.SS.R., biskup pomocniczy Eparchii Sambor – Drohobycz, Ukraina.

3. Kardynał Lubomyr Husar wraz z współkonsekratorami: Mons. Julian Voronovsky i Mykhajlo Sabryha, C.Ss.R., podczas święceń biskupich Ojca Jarosława Pryríz, C.SS.R., biskupa pomocniczego Eparchii Sambor – Drohobycz, Ukraina, 29 kwietnia 2006. Mons. Pryríz jest aktualnie jednym z 12 najmłodszych biskupów na świecie.

4. Ojciec Juventius Andrade, Radny Generalny, i przedstawiciel Zarządu Generalnego Redemptorystów oraz Zgromadzenia podczas ceremonii święceń biskupich.

5. Na tym spotkaniu biskupów, z racji święceń biskupich Ojca Pryríz, możemy zauważyć trzech biskupów Redemptorystów: w ostatnim rzędzie, po lewej stronie: Mons. Michael Hyrnchyshyn C.Ss.R., z Vincens, Francja; czwarty z prawej strony: Mons. Mykhailo Sabryha z Tarnopola, Ukraina; w głębi, po prawej stronie: Mons. Bohdan Dziurach, biskup pomocniczy Kijowa – Vyshhorodu, Ukraina, który w tej chwili jest drugim najmłodszym biskupem na świecie.

6. Ojciec Generał jest przyjmowany kwiatami, po przybyciu do Nueva Gerona, Kuba.

7. Ojciec Generał z parafianami Cristo Redentor na Wyspie Młodzieży (Isla de la Juventud), Kuba.

8. Po ukończeniu nowicjatu odbywanego w międzynarodowym nowicjacie Glenview, Illinois, USA i przygotowujący się do złożenia swoich zakonnych ślubów, są na zdjęciu od lewej do prawej: Derek Ryan, z Prowincji Dublińskiej, który złoży śluby 27 sierpnia, w Dundalk, Irlandia; Nashin Joseph, z Santa Lucia, który złoży śluby 15 sierpnia, w parafii Wniebowzięcia Matki Bożej, w Vieux Fort, Santa Lucia; i Fawaz Kako, z Bagdadu, Irak, który złoży śluby 27 sierpnia, w Prowincji Świętego Klemensa, w nowicjacie Glenview.

9. Tegoroczni uczestnicy warsztatów Duchowości języka angielskiego, jakie odbywały się w czerwcu, Rzymie, w czasie oczekiwania na zdjęcie z Ojcem Generałem i z Ojcem Ivelem Mendahna (stojący u góry, w głębi i po prawej stronie), Wicedyrektor Instytutu Duchowości. Na zdjęciu brakuje Ojca Félixa Catalá, który równieź głosił konferencje i jest Dyrektorem wspomnianego Instytutu Duchowości.

Wrócić do Indeksu

Witryna internetowa Redemptorystów

W tym miesiącu informujemy o stronie internetowej naszego współbrata, Błogosławionego męczennika Vasyla Velychowskiego, C.Ss.R. Proszę sobie zanotować z następującej strony audio/video, która przedstawia nowe CD/DVD o życiu Błogosławionego Vasyla.
http://www.bvmartyrshrine.com/

Wrócić do Indeksu

Zarys

Bogota, Kolumbia
Moje misjonarskie doświadczenie z pracy w puszczy, oraz ze społecznych konfliktów
Brat Pedro Tomás Fernándes

Jestem Redemptorystą – Bratem, z Prowincji Bogota. Nazywam się Pedro Tomás i pragnę opowiedzieć Wam o moim życiu i misjonarskiej pracy w Hormiga, w departamencie „El Putumayo”, na południu Kolumbii, w pobliżu granicy z Ekwadorem. Jest to bardzo zalesiony region.

Kiedy mnie tam wysyłano, radzono mi żebym nie poruszał problemów o charakterze publicznym (przemyt narkotyków, partyzantka, siły paramilitarne) i żebym się zachowywał tak jakbym nic o tym nie wiedział, ze względu na nieustanne konflikty pomiędzy siłami zbrojnymi Kolumbii a nielegalnymi ugrupowaniami.

Kierując się tymi uwagami, trochę strachem i roztropnością, przez cały tydzień siedziałem zamknięty w klasztorze. Ostatecznie jednak z racji gorącego i wilgotnego klimatu musiałem wyjść z tego odosobnienia i zacząłem kontaktować się z ludźmi, którzy przychodzili na Mszę św., ze współpracownikami parafii i powoli zyskiwałem przyjaciół. Po trzech latach pobytu w klasztorze i parafii powierzonej nam przez diecezję Mocoa-Sibundoy czuję się dobrze i jestem zadowolony z dwóch Ojców, z którymi mieszkam, służąc im nie tylko w sprawach kościoła, ale także głosząc konferencje dla animatorów małych wspólnot, jakimi się opiekujemy, a nawet pracując w środkach społecznego przekazu, jako że prowadzimy rozgłośnię radiową – o nazwie „Proyección Stereo” –, w której prowadzimy programy o duchowości, etyce i kulturze.

Jak się to zmieniają role! Trzy lata temu nie chciałem wyjść z mego mieszkania i z mojej samotności, ze strachu. Dzisiaj nie chcę, żeby mnie stąd zabierali z racji wykonywanej przeze mnie pracy, a największą satysfakcję mam z tego, że większości słuchaczy podobają się prowadzone przeze mnie refleksje. Nawet gdy wypada mi iść po pewnych ścieżkach, na których w dawnych czasach nie mogli bywać niektórzy Ojcowie Misjonarze. Nie sądźcie jednakże, że wszystko jest czerwone, nie. Są tacy, którzy cieszą się, że misjonarz mówi im prawdę, jeżeli żyją pośród niesprawiedliwości, korupcji i niegodziwości. Przerażające są trudności z jakimi spotykamy się na drogach, tak więc podczas zimy jest do tego stopnia niebezpiecznie podróżować na koniu, który po brzuch zapada się w ziemię, że lepiej jest iść pieszo. Innym razem trzeba podróżować wiele godzin łodzią po rzekach, w palącym słońcu i w strugach nieustannego deszczu, który nie przestaje padać. Ale z miłości do Jezusa Chrystusa i pragnienia czynienia dobrze dla tego ubogiego ludu, przyzwyczaiłem się do życia z komarami, szczudłonogami oraz innymi uciążliwymi i niebezpiecznymi zwierzętami, przed którymi musimy się bronić dla zachowania odpowiedniego zdrowia, aby go można poświęcić misji.

Należy wyjaśnić, że ludności tubylczej nic nie przynosi tu szkody, nawet grypa, którą na początku przechodziłem. Na szczęście nie czuję się osamotniony, ponieważ jestem z dwoma Ojcami – Redemptorystami, współbraćmi, z którymi tworzymy prawdziwą rodzinę. Jesteśmy dalecy od tego co się nazywa „cywilizacją”, ale czuję się bardzo dobrze, ponieważ pracuję z miłości ku Bogu i w miejscu, gdzie zostałem posłany przez przełożonych do realizacji misji, jako syn Świętego Alfonsa.

Wrócić do Indeksu 


Proszę korzystać z naszej witryny internetowej:  www.cssr.com

Dotychczasowe numery SCALA możesz znaleźć w jej archiwum
pod adresem:
http://www.cssr.com/scala/index.shtm