S C A L A

 

Wezwani do oddania życia dla obfitego Odkupienia

 

 Dział informacyjny o Redemptorystach

                                     Numer 3

16 Stycznia 2005

 

Nota wydawnicza

W tym wydaniu przekazujemy Wam dalsze wiadomości o sytuacji w regionach dotkniętych przez morskie trzęsienie ziemi Tsunami, gdzie mieszkają Redemptoryści. Po raz kolejny Redemptoryści są przykładem dawania wspaniałej odpowiedzi na wymagania krytycznych momentów w życiu ludzi dotkniętych nieszczęściem.

Tu, w Rzymie, była wystawa szopek. Jedna z nich pokazała zwyczajny żłób, który nie był umieszczony w grocie, lecz w wyłomie popękanej kuli ziemskiej. Spodobało mi się, że obraz ten był bardzo dostosowany do chwili obecnej. Pomimo tragedii tego świata, Słowo, rzeczywiście „zstępuje z gwiazd”, jak to wyraził Święty Alfons w ułożonej przez siebie kolędzie, i nieustannie zstępuje na nasz udręczony świat, aby być naszym Pokojem i naszym światłem!

Poprosiłem członków Rady Generalnej i Kurii, aby coś napisali o swoich wrażeniach z pierwszego roku pełnienia swojej posługi. Niektóre z tych opisów znajdują się w obecnym wydaniu; inne ukażą się w kolejnych numerach SCALA.

Ostatnio otrzymaliśmy wiadomość o nagłej śmierci, w Polsce, matki O. Jacka Dembka, Radnego Generalnego. Jestem przekonany, że wszyscy łączymy się z nim w bólu i modlitwie oraz wyrażamy mu nasze kondolencje. Prosimy także o modlitwę za szwagra Ekonoma Generalnego, Ojca Patricka O'Keeffe, który również ostatnio zmarł. Był on naszym przyjacielem i okazyjnie bywał gościem w naszym domu Świętego Alfonsa w Rzymie.

Gdy zaistnieją takie okoliczności, ukaże się specjalne wydanie SCALA, jak to miało miejsce w wypadku morskiego trzęsienia ziemi Tsunami.

 

Gary Ziuraitis, C.SS.R.


                                                     

  INDKS

 Wydarzenia

 Otworzyć

 Wiadomości z (Wice)Prowincii i Regii

 Otworzyć

 In Spiritu Redemptionis

 Otworzyć

 Galeria zdjęć (tylko online)

 Otworzyć

 Działalność Ojca Generała i Rady Generalnej

 Otworzyć

 Wiadomości z Kurii, Sekretariatów, Komisii i  pozostałych Organizmów

 Otworzyć

 


Wydarzenia

Ostatnie ważne wydarzenia w Rodzinie Redemptorystów. Pełną ich listę można znaleźć w „Sitio” Officialia.

Śluby czasowe złożyli:

Ivan Datsko, Prowincja Lwowska (Ukraina), 19 sierpnia 2004.
Andrij Dobrovetskyj, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Bohdan Heleta, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Roman Kuzyckyj, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Vasyl Malnychenko, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Apolinariy Nikalayev, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Mukola Senkiv, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Volodymyr Tuhaj, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Andrij Yurkevych, Prowincja Lwowska, 19 sierpnia 2004.
Lúcio Marcos Bento, Prowincja Rio de Janeiro, 8 grudnia 2004.
Maikel Pablo Dalbem, Prowincja Rio de Janeiro, 8 grudnia 2004.
Ronaldo Sérgio de Faria, Prowincja Rio de Janeiro, 8 grudnia 2004.

Śluby wieczyste złożyli:

David John Hore, Prowincja Canberra, 29 sierpnia 2003.
José Carlos Meneguzzi, Prowincja Porto Alegre, 1 sierpnia 2004.
Igor Bezkostyj, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Mykhailo Ivanyk, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Roman Kvasnytsia, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Vitalij Oleschchuk, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Ruslan Pikh, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Andrij Rak, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Taras Svirchuk, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Yurij Zhdayans'kyj, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Anatolij Zhyvchak, Prowincja Lwowska, 15 sierpnia 2004.
Desius Kaki, Prowincja Indonezyjska, 16 października 2004.
Yohanes Berchmans Notan Watun, Prowincja Indonezyjska, 16 października 2004.
Giovani Don Bosko Wora, Prowincja Indonezyjska, 16 października 2004.
Asterius Zangu Ate, Prowincja Indonezyjska, 16 października 2004.
Francis Xavier Nghia Zuan Cao, Wiceprowincja Nowy Orlean, 19 listopada 2004.
Neville Arul Sinnappah, Wiceprowincja Ipoh, 5 grudnia 2004.

Zostali wyświęceni na kapłanów:

David John Hore, Prowincja Canberra, 12 czerwca 2004.
Dmytro Novosad, Prowincja Lwowska, 14 lipca 2004.
José Roberto de Oliveira, Prowincja Goiás, 4 grudnia 2004.
Rafael W. Carillo Poma, Wiceprowincja Perú Sur, 12 grudnia 2004.
Mario Genaro Isla Chávez, Wiceprowincja Perú Sur, 12 grudnia 2004.
Marco Antonio Navarro Mendizábal, Wiceprowincja Perú Sur, 12 grudnia 2004.

Został wyświęcony na diakona:

Nghia Xuan Cao, Wiceprowincja Nowy Orlean, 20 grudnia 2004.

Oblaci:

Ferdinand y Gertrud Derrenbecher, Prowincja Kolońska, 18 listopada 2004.
Hans Lessel, Prowincja Kolońska, 18 listopada 2004.

Wybrani na trzechlecie:

Philip John Trenchard, ponownie wybrany na Przełożonego Prowincjalnego Prowincji Londyńskiej. Potwierdzony 7 grudnia 2004.
Edward Hone, wybrany Wikariuszem Prowincjalnym Prowincji Londyńskiej. Potwierdzony 7 grudnia 2004.
Zdzisław Klafka, ponownie wybrany Przełożonym Prowincjalnym Prowincji Warszawskiej. Potwierdzony 7 grudnia 2004.
Vasyl Ivaniv, wybrany Przełożonym Prowincjalnym Prowincji Lwowskiej. Potwierdzony 9 grudnia 2004.

Erekcja/Zniesienie (Wice)Prowincji/Regii:

1 stycznia 2005 roku, została zniesiona Prowincja Belgia-Południe.
1 stycznia 2005 roku, erygowano Regię Belgia-Południe.

Erekcja domów:

Dom „Świętego Gerarda”, w Daravaloor, Punaloor, Kerla, India, erygowany 20 grudnia 2004.

Zmarli:

Ojciec James Kennedy Muthu, 40, Wiceprowincja Ipoh, 16 listopada 2004.
Ojciec William L. Jacob, 84, Prowincja Baltimorska, 26 listopada 2004.
Brat Norman (Peter) White, 95, Prowincja Canberra, 2 grudnia 2004.
Ojciec François Forté, 85, Prowincja Santana de Beaupré, 7 grudnia 2004.
Brat Ludwig (Augustyn) Rath, 86, Prowincja Monachijska, 9 grudnia 2004.
Ojciec Igor Myschaliak, 35, Prowincja Lwowska, 10 grudnia 2004.
Ojciec Alfonso Paschotte, 59, Prowincja Sao Paulo, 16 grudnia 2004.
Ojciec Paul Henderson, 80, Prowincja Baltimorska, 17 grudnia 2004.
Ojciec Julius George Deimel, 91, Prowincja Baltimorska, 19 grudnia 2004.
Brat Siegmund Stockl, 80, Prowincja Monachijska, 21 grudnia 2004.
Ojciec Hermanus (Herman) de Groot, 79, (Prowincja Amsterdamska), 21 grudnia 2004.
Kleryk Henrique Samba Katumba, 31, Wiceprowincja Luanda, 23 grudnia 2004.
Brat Joseph (Majella) Pham Van Thuyet, 94, Prowincja Wietnamska, 24 grudnia 2004.
Ojciec Matthias Harren, 83, Prowincja Kolońska, 26 grudnia 2004.

 

 Wrócić do Indeksu

Wiadomości z (Wice) Prowincii i Regii

Sri Lanka
Bangalore
Tsunami

Drodzy Współbracia:

Wszystkim Wam serdecznie dziękujemy za napisanie do nas przez e-mail i wyrażenie tą drogą solidarności z nami, modląc się za naszych współbraci i ich rodziny oraz obiecując dalszą modlitwę, a także materialną pomoc..., itd. Proszę wybaczyć, że w tej chwili nie jestem w stanie każdemu osobiście, pisemnie wyrazić podziękowanie za braterską troskę o nas. W momencie narodowej tragedii, Wasze przesłania nie tylko, że nas umacniają, ale też pozwoliły nam doświadczyć solidarności rodziny CSSR, zwłaszcza w takim momencie jak obecny. Jesteśmy bardzo wzruszeni Waszą troską o nas.

Ponieważ wielu z Was zwróciło się do mnie za pośrednictwem e-mailów, jestem przekonany, że TV waszych krajów bezpośrednio informowały o szkodach wyrządzonych przez Tsunami na naszej małej wyspie. Przed dotknięciem nas przez tą katastrofę spotykaliśmy się jeszcze ze śmiałymi wysiłkami narodu jako takiego o przywrócenie pokoju oraz politycznej i ekonomicznej stabilności naszego kraju; a obecnie, z powodu tej katastrofy natury, wydaje się, że większość naszych obywateli straciło wszelką nadzieję! Dane o skutkach katastrofy są przerażające: odnaleziono już około 30 tysięcy ciał (bardzo wiele innych zmarłych nigdy się już nie da odnaleźć, ponieważ zostali przykryci górami morskiego piasku przyniesionego przez olbrzymią falę!). Ponad milion osób utraciło swoje domowe ogniska wraz z całym dobytkiem: w kilku sekundach wszystko zostało zabrane przez morze! Cały kraj okryła żałoba i właśnie wczoraj był dzień narodowego bólu. Pomimo tego, wydaje się jednak, że w całym tym nieszczęściu ukryte jest też szczególne błogosławieństwo: nasz naród tak boleśnie podzielony, w tej chwili wydaje się być zjednoczony w tej godzinie nieszczęścia! Nie jesteśmy już tym samym narodem, jakim byliśmy przed katastrofą! Mamy nadzieję, że będziemy inni, przede wszystkim zjednoczeni w wielu dziedzinach naszego życia, celem narodowej odbudowy po zaistniałej katastrofie! Dowody międzynarodowej solidarności są olbrzymie: bardzo wielu przychodzi nam z pomocą.

Żaden z naszych współbraci nie ucierpiał, ale trzech najmłodszych zaledwie uratowało się w tym fatalnym dniu! Byli już w drodze na plażę, aby popływać, ale na godzinę przed przybyciem do Negombo, Tsunami zrobił już swoje szkody i oni zdołali go uniknąć! Gdyby zaatakował godzinę później (albo oni przybyliby na plażę godzinę wcześniej), możemy sobie doskonale wyobrazić co by się z nimi stało! Dziękujemy Bogu za ich cudowne ocalenie! Rodziny dwóch naszych współbraci, O. Sanath i O. Shiran, (które mieszkają bardzo blisko morza) były ewakuowane przez służby bezpieczeństwa i powróciły już do swoich domów, które nie wiele zostały uszkodzone.

Niektórzy z naszych drogich współbraci prosiło mnie o podanie danych naszego konta bankowego, aby mogli realizować wkłady, celem przyjścia z pomocą naszemu ludowi. Obecnie, niektórzy z naszych współbraci indywidualnie włączają się w szeroką kampanię udzielania pomocy poszkodowanym i rozpoczętej już odbudowy po zniszczeniach. Oczywiście, nasz region Colombo ma nadzieję uczynić coś trwałego i solidnego, jak zbudowanie domów, poprzez zaangażowanie się w bezpośrednie udzielanie pomocy, (które napływają w wielkich ilościach). Myślimy tego dokonać poprzez różne diecezjalne organizmy.

Ponieważ niektórzy z Was prosili nas o dane naszego konta bankowego, aby nas wspomóc, dlatego podajemy numer konta Redemptorystów, na które możecie przekazać wspomnianą pomoc, jeżeli chcecie; my zaś przekażemy to odpowiedniemu Diecezjalnemu Funduszowi pomocy:

Numer Konta: 0180559817
Numer posiadacza Konta: D.V.A. Tirimanna
Numer Banku: Hatton National Bank
No: 1, Dalada Veediya,
Kandy,
Sri Lanka

Prosimy Was w dalszym ciągu o modlitwę za nasz kochany naród; to co naprawdę teraz jest nam potrzebne, to wewnętrzny pokój, zwłaszcza dla tych, którzy powinni zaczynać swoje życie od zera. Nie można tego osiągnąć dzięki ekonomicznej pomocy, ale tylko przez modlitwę. Proszę więc kontynuować modlitwę, za tysiące rodzin, które nie widzą na horyzoncie swego życia żadnej nadziei!

Raz jeszcze: Dzięki za Wasze zainteresowanie się nami! Życzę Wam również szczęśliwego Nowego Roku 2005, niech Wam przyniesie dużo pokoju.

Wasz współbrat w Chrystusie,

Vimal Tirimanna, CSsR


India

Na szczęście, na południowo-wschodnim wybrzeżu, Redemptoryści nie mają ani jednego domu, ani też Hindusi na wyspach naszego kraju.

Ale, jedno z najważniejszych Sanktuariów Maryjnych naszego kraju, zostało straszliwie dotknięte przez żywioł, powodując wielkie materialne szkody i śmierć ponad dwóch tysięcy pielgrzymów, którzy się tam wtedy znajdowali.

Przerwaliśmy zajęcia na wydziale teologii naszego Seminarium w Bangalore i naszych 25 studentów, w charakterze wolontariuszy, przez 15 dni pomagało poszkodowanym. W ten sposób wyraziliśmy solidarność z naszymi poszkodowanymi braćmi i siostrami i z naszym zniszczonym krajem.

Studenci teologii, wraz ze swoim Prefektem i Dyrektorem studiów, brali też udział w bezpośrednim udzielaniu pomocy poprzez dodawanie otuchy poszkodowanym, pomaganie w wydobywaniu trupów, pomaganie ofiarom żywiołu. Chodzi o bardzo bolesną sytuację, wobec której zostali postawieni nasi studenci, ale równocześnie o wspaniałą okazję do wyrażenia, że jako Redemptoryści jesteśmy na służbie naszych potrzebujących braci i sióstr.

Ivel Mendanha


 

Brazylia
Bahia, Misjonarze Świeccy Redemptoryści
Carlota Ferreira, MRL

W dniu 18 grudnia 2004 roku, 35 osób otrzymało Dyplomy ukończenia kursu formacji Misjonarzy Świeckich, zorganizowanego przez Redemptorystów w Bahia, pod kierownictwem O. Józefa.

Trzydziestu Świeckich z Buom Jesus da Lapa złożyło pierwsze zobowiązania.

Trzynastego lutego 2005 roku, będziemy obchodzić 10-lecie złożenia pierwszych zobowiązań Świeckich w Bahia.

MINĘŁO JUŻ 10 LAT....

Piątego lutego 1995 roku, w kościele Ntra. Sra. das Candeias – w dzielnicy Pituaçu – odbyła się wielka uroczystość: składanie ślubów wieczystych przez trzech młodych Redemptorystów, jak również śluby czasowe dwóch innych młodzieńców, a ponadto składanie, po raz pierwszy zobowiązań przez 22 Świeckich Misjonarzy, którzy „kierowani przez Bożego Ducha, poświęcili swoje życie Chrystusowi Odkupicielowi, powodowani miłością i apostolskim zapałem, zobowiązując się, przez jeden rok, żyć jako Świeccy Misjonarze Redemptoryści w Zgromadzeniu Najświętszego Odkupiciela, poświęcając się pracy ewangelizacyjnej ubogich i pozostających na marginesie”.

Dla niektórych, odnawianie zobowiązań na „jeden rok” będzie się powtarzać po raz dziesiąty i to jest coś naprawdę ważnego. Nasza wytrwałość jest znakiem, że nieustannie kontynuujemy „ogień w piersi i grot w duszy” (była to pieśń na wejście podczas celebracji tego niezapomnianego dnia). Rzucenie okiem na te minione dziesięć lat pozwala nam zobaczyć, jak wiele się w tum czasie działo, były odejścia i przyjęcia; nie mniej jednak szło się zawsze do przodu, wiedząc, że dochowując wierności spotkamy się w tym samym miejscu, razem, z tym samym zaangażowaniem.

Dziękujemy Chrystusowi Odkupicielowi, że otworzył nam tę drogę i Jego również prosimy, żeby nam nie brakło wewnętrznej siły i zdrowia, by odpowiedzieć na jego wezwanie, stając się zawsze wysłannikami Ewangelii.

Dziękujemy Zgromadzeniu Redemptorystów, że tak bardzo zaangażował się w formację Misjonarzy Świeckich. Chcemy też szczególnie podziękować tym, którzy bliżej angażują się w naszą ciągłą formacją, przyczyniając się do naszej jedności, a przede wszystkim, angażując się w nasz duchowy wzrost, ponieważ wierzą w Świeckich.

Oby, Matko Boża Nieustającej Pomocy strzegła nas i nigdy nie odwróciła od nas swojego Matczynego spojrzenia.

 


REGIA W NIGERII
STUDENTAT REDEMPTORYSTÓW STAJE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ
O. WILFRED CHIWETALU, C.Ss.R.

Przez ponad 15 lat, Studentat Redemptorystów w Nigerii znajdował się w samym sercu miasta Ibadan, w pobliżu Wyższego Seminarium Świętego Piotra i Świętego Pawła, w odległości mniej więcej 4 km. od Instytutu Dominikanów, gdzie nasi studenci studiują filozofię i teologię. Studentat mieścił się w wynajętych domach, rozrzuconych po mieście, w pomieszczeniach oddzielonych jedno od drugiego. Np. główna kaplica, była oddalona mniej więcej o 500 metrów od niektórych mieszkań studentów. Również kuchnia i biblioteka znajdowały się daleko jedno od drugiego. Studenci pieszo musieli iść na Mszę św., na poranne i wieczorne modlitwy, jak również na posiłki i pozostałe wspólnotowe spotkania.

Nie było łatwo żyć w ten sposób, ani dla studentów, ani dla wychowawców, ani dla kierujących administracją. Tak więc, gdy 11 grudnia 2004 roku, my, 60 odważnych, zamieniliśmy wynajęte domy skromnego wesela na wybudowany ostatnio, w pobliżu Ibadanu, Dom Najświętszego Odkupiciela; Zarząd Generalny, studenci – a zwłaszcza ich wychowawcy – odetchnęli z ulgą.

Nowy Dom Najświętszego Odkupiciela znajduje się w miejscowości Kulodi, jakie 16 km. od centrum Ibadanu. Miejscowość ta położona jest w pobliżu autostrady Ibadan-Ife. My ją nazywamy „Ulicą Ife”.

HISTORIA POSIADŁOŚCI ULICA IFE

W roku 1990, Misja w Nigerii, powierzona wtedy dawnej Prowincji Oakland, rozpoczęła realizację swego wychowawczego programu w diecezji Ibadan. Biskup domagał się, aby Redemptoryści wybudowali odpowiedni dla formacji dom. W związku z tym rozpoczął poszukiwanie odpowiedniego terenu dla wybudowania budynku na miarę potrzeb.

Na początku i za zgodą O. Williama Cleary zamierzano nabyć 4 hektary terenu, aby wybudować zarówno dom Nowicjatu, jak i Studentatu. Po lepszym przemyśleniu sprawy, kupiono około 21 hektarów, głównie lasu tropikalnego. O. Cleary pochwalił O. Gilberta Enderle za to, że podsunął taką sugestię, będąc wybranym na doradcę w tej sprawie.

Zadecydowano poszukiwanie terenu pozwalającego uniknąć intruzów i odwodzącego wędrownych rolników, co jest typowe dla mieszkańców Ibadanu, którzy mogli by sobie uzurpować prawo własności albo procesować się, powołując się na prawo własności do tego terenu. Aby zrealizować nabycie własności, Brat Daniel Hall, C.Ss.R wybudował asfaltową drogę, łączącą posiadłość z autostradą Ibadan-Ife. Wybudowanie tej drogi spowodowało wielki ruch na niej ludzi i pojazdów tej okolicy, dzięki czemu sąsiedzi rozpoczęli inwestycje w swoich sąsiednich posiadłościach.

O. LASSO PRZEWODNICZYŁ UROCZYSTOŚCIOM WBUDOWANIA KAMIENIA WĘGIELNEGO (1994)

O. Juan Manuel Lasso, poprzedni Przełożony Generalny Zgromadzenia, podczas wizytacji nowej Regii w Nigerii, w styczniu 1994 roku, miał zaszczyt przewodniczyć ceremonii wbudowania kamienia węgielnego. Wielu innych Redemptorystów z różnych krajów Afryki i z samego Zarządu Generalnego byli obecni, uświetniając całą uroczystość. Po ukończeniu pierwszego etapu, następnym krokiem była budowa domu Nowicjatu.

DOM NOWICJATU

W roku 1994, rozpoczęto budowę Nowicjatu. Zawarto kontrakt z włoską firmą pod nazwą Ponti. Brat Dan Hall, C.Ss.R., nadzorował budowę od fundamentów aż do jej zakończenie. Dom został wspaniale wybudowany, dostosowany dla potrzeb formacji i funkcjonalny, z możliwością również do prowadzenia rekolekcji. Następnie, w roku 1997, nowicjusze przenieśli się do nowego budynku. O. Richard Thiele, Magister Nowicjatu, i O. William Peterson, Prefekt Postulatu, stali na czele grup. Brat Dan Hall również się tam przeprowadzili. Kiedy nowicjusze i postulanci, wraz ze swoimi właściwymi przełożonymi, przenieśli się do domu Nowicjatu, ich miejsca w mieście zajęli studenci.

BUDOWA STUDENTATU

Prace przy budowie Nowego Domu Najświętszego Odkupiciela rozpoczęto we wrześniu 2003 roku. W chwili podejmowania decyzji o budowie, wzięto pod uwagę dwie zasadnicze racje. Najpierw, wzrastała (i ciągle jeszcze wzrasta) liczba studentów, a wynajmowane domy stawały się coraz mniej odpowiednie dla studentów, biblioteki, zarządzających nimi, itd. Następnie, właściciele wynajmowanych domów każdego roku podwyższali cenę wynajmu, co powodowało dla nas coraz większe ekonomiczne obciążenie. By się uwolnić od tego ciężaru, podjęto decyzję budowy Studentatu. Ponieważ posiadłość Ulica Ife jest wystarczająco duża, właściwym wyborem była decyzja budowy Studentatu. Ponadto należy wyjaśnić, że Dom Studentatu będzie mógł również być wykorzystany na dom rekolekcyjny, zwłaszcza podczas wakacji studentów.

Budowę rozpoczęto we wrześniu 2003 roku. Czas trwania budowy przewidywano na 12 miesięcy, znaczy to, że jej zakończenie miało nastąpić we wrześniu roku 2004. Jak to zwykło zdarzać się w takich przypadkach, przewidziany termin ukończenia budowy nie został dotrzymany. Włoska firma Ponti, która prowadziła budowę domu Nowicjatu, musiała pokonać wiele problemów. Niepewna struktura ekonomiczna miała wpływ tak na koszty pracy na budowie, jak i na koszty materiałów; z drugiej strony długotrwałe deszcze padające w tym okresie poważnie utrudniały prace. Ponti nie mogło się wyrobić w przewidzianym terminie. To wszystko spowodowało, że nasi studenci nie mogli przenieść się do Domu Najświętszego Odkupiciela do 11 grudnia 2004 roku, tak więc przewidziany czas przeniesienia opóźnił się o trzy miesiące.

PRZYSZŁOŚĆ

Dotychczas, Ponti wykonało jedynie część pracy. Inny budynek, wraz z pracami dostosowawczymi, jest jeszcze w toku. Mamy nadzieję, że Ponti dokończy ostatecznie pracę w roku 2005. Ale to nie jest jeszcze wszystko. Studentat nie posiada kaplicy. Za kaplicę studenci używają sali przeznaczonej na zbiór akt. W Prowincji Denver (USA) jest na ukończeniu szeroka akcja zbierania koniecznych funduszy na dokończenie tego kompleksu.

Wrócić do Indeksu

In Spiritu Redemptionis

W Duchu Odkupienia
Od Żłobka po Krzyż i dalej
Sean Wales

Czasami nie jest łatwo rozróżnić początek od końca. To co wydawało się być końcem zamienia się w nowy początek; to co wydawało się być początkiem ostatecznie okazuje się, że było końcem. Na zakończenie swego długiego poematu „Cuatro cuartetos”, T.S. Eliot pisał:

„We shall not cease from exploration
And the end of all our exploring
Will be to arrive where we started
And know the place for the first time”.

„Nie zaprzestaniemy szukać
I na koniec całego naszego szukania
Dojdziemy do miejsca gdzie rozpoczęliśmy
I poznamy po raz pierwszy to miejsce”.

Boże Narodzenie jest początkiem czy końcem? Wielkanoc jest końcem czy początkiem?

Dla chrześcijanina, Wielkanoc jest nie dającym się porównać świętem, jest początkiem wszystkiego i nadaje wszystkiemu sens. Wielkanoc zawiera w sobie wszystkie pozostałe święta – Boże Narodzenie – Zielone Święta – Przemienienie Pańskie, itd. To Wielkanoc nadaje znaczenie wszystkim rzeczom chrześcijańskiego świata. Wielkanoc wyciska swoje piętno na pozostałych świętach, jako ”wielkanocne” i światło Wielkanocy może być jakoś dostrzegane w każdej chrześcijańskiej celebracji.

Można by więc powiedzieć, że Wielkanoc jest modelem całej chrześcijańskiej rzeczywistości, we wszystkich więc chrześcijańskich świętach można spotkać pewne aspekty tajemnicy paschalnej. Z tej więc przyczyny Boże Narodzenie naznaczone jest zarówno cierpieniem jak i chwałą; Boże Narodzenie wyraża równocześnie ubóstwo i bogactwo; Boże Narodzenie wyraża smutek a zarazem radość.

Oprócz cierpień i trosk Maryi oraz Józefa, liturgia w oktawie Bożego Narodzenia przypomina nam, poprzez święta Świętego Stefana – pierwszego męczennika, a także Świętych Niewiniątek, że Boże Narodzenie to nie tylko blask i wspaniałość: cena tego narodzenia jest mierzona śmiercią. Nie mniej jednak, nie milknie śpiew aniołów: „Chwała na wysokości Bogu” (Łk 2, 14).

„Będąc bogatym, dla nas stał się ubogim, aby nas ubogacić swoim ubóstwem” (2 Kor 8, 9). Materialne ubóstwo żłobka być może było przesadnie idealizowane, lecz nikt nie może umniejszyć ogołocenia się (kenosis) Słowa, cieszącego się nieskończonym bogactwem Boga.

Smutek Bożego Narodzenia wyrażony jest w słowach prologu Ewangelii św. Jana: „Przyszedł do swoich, lecz swoi go nie przyjęli” (1,11); co jakoś równoważą słowa następnego zdania: „Wszystkim jednak, którzy Go przyjęli dał moc, aby się stali synami Bożymi”. Radość Bożego Narodzenia polega na radosnym przyjęciu całkowicie darmowego daru życia Bożego.

Radość jest czymś o wiele głębszym niż upodobanie, czymś o wiele trwalszym niż rozrywka. Opisywało się ją jako rozkwitanie życia – i posiadanie świadomości tego rozkwitania. Jeżeli radość Bożego Narodzenia jest uroczystym obchodzeniem życia Chrystusa w nas, w takim razie jest również wypełnieniem obietnicy Chrystusa: „Mówię o tym, aby w pełni mieli w sobie moją radość” (Jn 17,13).

Radość Bożego Narodzenia ma moc dokonywania przemiany: „Teraz jesteście smutni, ale wrócę do was i rozraduje się wasze serce i radości waszej nikt wam nie odbierze” (Jn 16,22).

Było geniuszem – i inspiracją – świętych, takich jak Franciszek i Alfons, że potrafili wyrazić radość Bożego Narodzenia w sposób poruszający serce wszystkich ludzi, zwłaszcza tych, którzy nie osiągnęli zrozumienia teologicznych racji. To czego dokonał św. Franciszek przez wprowadzenie betlejemskich żłobków, Święty Alfons zrealizował przez swoje kolędy, nowenny, „strzały ogniste”, rozmyślania i kazania. Każdy, kto czytał „Wcielenie, Narodzenie i Dzieciństwo Jezusa Chrystusa” miał okazję przekonać się o żarliwości i entuzjazmie św. Alfonsa wobec tej tajemnicy miłości: „(Bóg), który tak niezwykłym cudem miłości chciał się z nami związać, aby przez to równocześnie przymusić nasze serce do miłowania Go”.

W świetle Wielkanocy możemy zobaczyć, że całe życie Jezusa Chrystusa ma odkupieńczy charakter; że naprawdę Jezus osobiście jest naszym Odkupieniem. Przez to samo, tajemnice radosne jakie świętujemy w Boże Narodzenie są tajemnicami Odkupienia: Odkupiciel w macierzyńskim łonie, w fizycznym narodzeniu, którego jest „Pierworodnym całego stworzenia” , objawienie chwały Bożej przez śpiew aniołów, zdziwienie pasterzy przed Bożą Dzieciną, objawienie się Mędrcom ze Wschodu, wędrówki Świętej Rodziny wewnątrz kraju i poza nim, do Egiptu, wszystko to są odkupieńcze momenty. Anioł powiedział pasterzom, że tej nocy narodziło się dziecię, które jest „Odkupicielem”; Jego istotą jest dokonanie Odkupienia, dlatego anioł powiedział, że wieść ta będzie „wielką radością dla całego ludu” (Łk 2,10-11).

Nasz redemptorystowski zachwyt żłobkiem, krzyżem i ołtarzem może być uważany jako sposób jednoczenia wielkiej tajemnicy Odkupienia: żłobek (narodzenie w czasie Jednorodzonego Syna Bożego, odwiecznie zrodzonego), krzyż (tajemnice Męki i Śmierci Jezusa) i ołtarz (Pan chwały obecny w swojej paschalnej tajemnicy). W naszym osobistym życiu wiele razy przeżywamy tajemnice radosne, bolesne i chwalebne i nasza osobista tajemnica jest często odbiciem tajemnic światła żywego Chrystusa.

Sposób, w jaki my Redemptoryści podchodzimy do Bożego Narodzenia w sposób szczególny wskazuje na to, jak przeżywamy nasze redemptorystowskie powołanie. Poprzez Boże Narodzenie dajemy odpowiedź na skargę Nietzschego, że chrześcijanie powinni bardziej wyglądać na odkupionych. Nasza tradycja poręcza to, że między nami jest coś z tej „wielkiej radości” z pierwszego Bożego Narodzenia, wielkiej radości objawiającej się w każdym wymiarze życia, śmierci i uwielbieniu Chrystusa.

Jakakolwiek by nie była nasza teologia, albo jej brak, wszyscy lubimy otrzymywać podarunki na Boże Narodzenie. Jeżeli jesteśmy kulturalnymi osobami, to również z przyjemnością ofiarujemy je innym, z okazji Bożego Narodzenia. Przeżywamy radość w dawaniu i otrzymywaniu; zwyczaj prezentów z okazji Bożego Narodzenia jest wyrazem tego co w nas jest najlepsze.

„Bożonarodzeniowe podarunki” pozwalają nam przypomnieć sobie wielki „Dar Bożego Narodzenia”: Dziecię Odkupiciela. W czasie Bożonarodzeniowych liturgii, raz czy drugi, witamy Dar, który otrzymujemy od Ojca i z Jezusa czynimy nasz podarunek dla Ojca. Ta radość wynikająca z otrzymywania i dawania w Boże Narodzenie zakorzeniona jest w Tajemnicy Chrystusowej Paschy, narodzenie dla pełni chwały.

Święty Fulgencjusz z Ruspe pisze: „Jest czymś właściwym, że w dniu Bożego Narodzenia Naszego Pana zwykliście mówić również o dniu Pańskiego Zmartwychwstania. Tak więc, jak Jednorodzony Bóg raczył się dla nas narodzić, raczył też w ciele za nas umrzeć i raczył zmartwychwstać... Poczęty w macierzyńskim łonie, stał się uczestnikiem naszej śmierci; zmartwychwstając z grobu, uczynił nas uczestnikami swego życia”.

Isaac Watts, gdy pisał najradośniejszą chyba kolędę, to oparł się na 98 psalmie, który zaprasza całe stworzenie do śpiewania Bogu i wychwalania Go za Jego obecność i dzieło zbawienia. Cieszymy się z przeżywania na nowo naszej ogromnej radości i celebrowania cudów Jego miłości wyrażonej w Bożym Narodzeniu:

‘Joy to the world, the Lord has come:
let earth receive her King,
let every heart prepare him room
and heaven and nature sing’

„Radość dla świata, Pan przybył:
Niech ziemia przyjmie swego Króla,
Niech każde serce przygotuje mu miejsce
I niech śpiewają niebiosa wraz z całą naturą”.

Wrócić do Indeksu


Galeria zdjęć   (tylko online)

Bogotá Kolumbia
Modły błagalne do Cudownego Jezusa
Co siedem lat są praktykowane modły błagalne

Co siedem lat praktykuje się w Kolumbii “Modły błagalne do Cudownego Jezusa”, którego wizerunek, pochodzący z XVI wieku, czczony jest w Buga, w Sanktuarium pozostającym pod opieką Misjonarzy Redemptorystów.

Przed świętem Modłów Błagalnych, przez cztery miesiące, przy bardzo licznym udziale ludu katolickiego, odbywała się “Peregrynacja w intencji pokoju w Kolumbii”, w czasie której kopia “Cudownego wizerunku Jezusa” zawędrowała do ponad 300 miast i wsi tego kraju.

1. Msza św. polowa na placu Bolívara w Bogocie.
    Po lewj stro nie Pałac Kardynalski.

2. Msza św. polowa na placu Bolívara w Bogocie, pod przewodnictw em Kardynała Prymasa.
    W tle, gmach Parlamentu Republiki.

3. Kardynał okadza wizerunek Cudownego Jezusa z Buga.

4. Kopia wizerunku Cudownego Jezusa z Buga. W tle, Ratusz w Bogocie.

5. Wnętrze kościoła Redemptorystów pod wezwaniem Świętego Alfonsa w Bogocie, w dniu przyjęcia kopii   Cudownego Jezusa.


Słowacja
Mniszki Redemptorystki
Nowy Klasztor w trakcie budowy

W Kežmarok (Słowacja), jest w trakcie budowy nowy klasztor Mniszek Redemptorystek. Zakończenie budowy jest przewidziane po Wielkanocy.

Zdjęcia:

1. Kaplica klasztorna.

2. Mniszki Redemptorystki upamiętniają datę wmurowania kamienia węgielnego.

Wrócić do Indeksu


REGIA W NIGERII
STUDENTAT REDEMPTORYSTÓW STAJE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ

1. Jadalnia w budowie

2. Studentat w budowie

3. Ojciec Bill Cleary w kuchni

Działalność Ojca Generała i Rady Generalnej

Rzym
Z zarządu Generalnego
Serafino Fiore

Roczny bilans

Rok 2004, był pierwszym rokiem, który w całości przeżyłem z nowym składem Zarządu Generalnego. Co mogę powiedzieć o moich nowych kolegach w pracy? Mając na uwadze to, że z grupy poprzedniego sześciolecia pozostało nas tylko dwóch: ja i O. Generał Tobin, mógłbym mieć pokusę zrobienia porównania, co zawsze jest czymś niesympatycznym a ponadto i niestosownym. Każdy człowiek, każda sytuacja, każda grupa są zawsze czymś jedynym i niepowtarzalnym. Mogę jedynie stwierdzić, że z nowymi kolegami pracy i życia czuję się bardzo dobrze. Przez kilka miesięcy uczyliśmy się metody rozwiązywania niektórych spraw, ale teraz widzę, że jest między nami dobra integracja i istnieją wszelkie warunki, abyśmy pożytecznie służyli Zgromadzeniu, niezależnie od naszych ograniczeń oraz trudności związanych z pełnieniem tej misji.

Co, przede wszystkim, chciałbym wspomnieć z tego okresu? Istniał kiedyś we Włoszech (kontynuowany jeszcze do dziś w niektórych miejscach) zwyczaj wyrzucania na ulice, na początku nowego roku, starych i niepotrzebnych rzeczy, albo takich, które mogły się nie podobać. I teraz powinienem się zapytać: co ja wyrzuciłbym przez okno na początku tego roku? I przeciwnie, co bym pilnie zachował dla siebie i z czym podzieliłbym się z innymi we wspomnianym wyżej dniu?

Do wydarzeń, które sprawiły mi najwięcej przykrości w minionym roku, mógłbym zaliczyć wiadomości o nagłej i okrutnej śmierci niektórych, raczej młodych współbraci, zwłaszcza te ostatnie, o śmierci O. Igora, z Prowincji Lwowskiej, zmarłego w Hiszpanii, O. Harry, z Prowincji Flandes, O. Macrino, z Prowincji Meksykańskiej, O. Alfonsa Paschotte, z Prowincji Sao Paolo. Oczywiście, że nie wymieniłem wszystkich. Zmartwiły mnie również wiadomości napływające z Wybrzeża Kości Słoniowej, gdy wybuchło powstanie rebeliantów, czy z Filipin lub Haiti z powodu huraganów i tajfunów. Oczywiście i tutaj lista nie jest kompletna: wymienione wydarzenia są tylko symbolem innych smutnych wiadomości, których w tej chwili nie jestem w stanie w całości sobie przypomnieć.

A teraz chcę się pocieszyć pozytywnymi wspomnieniami. Krótkie wizytacje, jakie przeprowadziłem w Kongo i Indiach (Bangalore) były dla mnie okazją spotkania się ze współbraćmi, zwłaszcza w drugim przypadku, miałem możliwość zwiedzenia trochę kraju, w którym z pierwszego wejrzenia się zakochałem. Również wizytacja w Południowej Belgii stanowi dla mnie powód wyrażenia Bogu wdzięczności. Mam szczególne wspomnienia z pobytu w Brazylii: najpierw z okazji odwiedzin w czasie święta, wraz z O. Athanase, naszego Sanktuarium w Aparecida. Miałem tam nadzwyczaj głębokie przeżycia, byłem świadkiem wiary ludu, która wyrażała się w przepiękny i wzruszający sposób, a równocześnie szanująca ducha liturgii. W czasie nowenny w Aparecida zrozumiałem ważny aspekt redemptorystowskiej misji prowadzonej dziś w Brazylii. A następnie wizytacje naszych Jednostek, na Północy i Północnym Wschodzie kraju: najpierw Recife, w Prowincjach: Permanbuco, Paraiba i Rio Grande do Norte; następnie Manaus i Amazonia.

Pozwólcie, że zakończę obrazem pełnym nadziei i radości. W dniach od 14 do 19 sierpnia, uczestniczyłem wraz z O. Generałem w spotkaniu młodzieży Europy z Duszpasterstwa Młodzieżowego i Powołaniowego Redemptorystów, w Bonn (Niemcy), które odbywa się co trzy lata. W świątecznej i pełnej wiary atmosferze, uczestniczyło w spotkaniu około 600 młodych ludzi. Wschód i Zachód spontanicznie, jak to tylko młodzież potrafi wyrazić, objęły się, pomimo różnic obyczajowych i językowych. Były to naprawdę wspaniałe chwile, za które szczerze dziękuję Panu.

A teraz Afryka: już w pierwszych miesiącach nowego roku pojadę do Burkina Faso, Nigru, Kenii, Zimbabwe. Przewidziana jest również wizytacja bardzo bliskiej wspólnoty, Domu Świętego Alfonsa przy Via Merulana. A następnie, na wiosnę: Edmonton-Toronto, w Kanadzie. Jak Bóg pozwoli, będę miał jeszcze wiele okazji do wyrażenia Mu wdzięczności również w nowym roku, który rozpoczynamy.


Rzym
Rada Generalna
Juventius Andrade, C.SS.R.

Doświadczenie międzynarodowego życia wspólnotowego

Jest książka napisana przez małżeństwo Scott i Kimberley Hahn, pod tytułem Rome Sweet Home – Journey to Catholicism, „Rzym, słodkie ognisko domowe – pielgrzymka do katolicyzmu”, w której opisują swoją wędrówkę do przyjęcia wiary katolickiej. W sensie geograficznym, nie teologicznym, przenoszę się do Rzymu, mógłbym w ten sposób powiedzieć o sobie?! Po wyborze mnie na Radnego Generalnego, wypadło mi obecnie żyć we wspólnocie Zarządu Generalnego. W tym znaczeniu można ją nazwać „ogniskiem domowym”. Jak dotąd, oznacza to dla mnie, zmianę mentalności!

Ale, w jakim sensie jest to „słodki” Rzym? Mieszkający w Rzymie mają ambiwalentne uczucia, z racji przebywania tutaj. Jak każde miejsce, tak i Rzym może mieć słodkie lub gorzkie aspekty. Niemniej jednak, fakt mieszkania w Rzymie (inna sprawa, ile miesięcy w ciągu roku?!) ofiaruje nam również atmosferę, punkt odniesienia, przynajmniej jako Rady Generalnej, aby być w kontakcie z różnymi Jednostkami Zgromadzenia. Praktycznie, oznacza również, że gdziekolwiek byśmy nie byli, gdzie poprowadziły nas wyjazdy, ostatecznie wracamy do „Rzymu”, po odbyciu wizytacji w którejś z Jednostek Zgromadzenia!

Z tego punktu widzenia, mieszkać w Rzymie, znaczy również nie tylko w nim przebywać (ani nawet przebywać we Włoszech), ale o wiele więcej. Znaczy żyć w międzynarodowej wspólnocie i być jej cząstką. W Radzie Generalnej posiadamy bogactwo różnorodności współbraci z bardzo wielu narodów, kultur i języków. Na ostatniej Kapitule Generalnej podjęto decyzję o tworzeniu międzynarodowych wspólnot. Mówi się również, że jest to pójście za „pewnego rodzaju modą” w Zgromadzeniu w związku z przemieszczaniem się ludzi, jakie ma miejsce w całym świecie, z czego wynika konieczność świadczenia im odpowiednich posług duszpasterskich . Być może, że te porównania są niedoskonałe, ale fakt przynależności do Rady Generalnej każe nam pamiętać o tym, że jesteśmy zaangażowani w misję Zgromadzenia, jako wspólnoty międzynarodowej.

Jako, że pochodzę z Prowincji Bangalore, w Indiach (gdzie nasi współbracia pracują, przynajmniej w 10 różnych językach!), jestem przygotowany do życia w klimacie różnic kulturowych i językowych. Mieszkanie w Rzymie, ponadto dodaje do tego, specyficzny międzynarodowy smak, który pomaga uosobić pojęcie „Brata” niezależnie od granic, narodów, kultur czy języków.

Wizytowanie po raz pierwszy niektórych Jednostek, czy też słuchanie w Radzie Generalnej mówienia, albo refleksji o innych pomaga mi również pamiętać, że doświadczenie międzynarodowej wspólnoty, na szczęście posiada obecnie odnawiający impuls w Zgromadzeniu, nie jest dla mnie nową koncepcją. Mieliśmy już okres gdy Prowincje-matki asystowały i towarzyszyły nowym Jednostkom w ich wysiłkach wspierania rodzimych powołań. To samo, na swoją miarę, dzieje się teraz w sytuacji, w której niektóre Jednostki są w stanie pomagać innym Jednostkom w poszukiwaniu nowej wizji Misji i zastanawiać się nad nowymi sposobami wyjścia, które by pomogły w bardziej skutecznym i kreatywnym świadczeniu służby ludowi.

Pierwsza połowa roku 2004 była dla mnie czasem zmian i przystosowywania się do nowego stylu życia, jako Redemptorysty. W drugiej zaś połowie podejmowałem cały szereg podróży i nawiązywałem pierwsze kontakty z rzeczywistością współbraci w ich własnych środowiskach. Prawie pięć miesięcy zeszło mi na załatwianie pobytu we Włoszech, by mieć możliwość wyjazdu poza kraj. 14 sierpnia 2004 roku miałem okazję uczestniczyć w święceniach biskupich naszego poprzedniego Radnego Generalnego, Mons. Emmanuela Cabajara, na Cebu. Miejscowy Kościół na Filipinach docenił jego talent oraz artystyczne i muzyczne zdolności, które mogą być wykorzystane w liturgii i używanych obecnie symbolach. Była to też możliwość spotkania się ze współbraćmi Prowincji Cebu. Postój w Singapurze był dla mnie okazją doświadczenia gościnności współbraci żyjących w różnych wspólnotach Singapuru. I jako ciekawostka, współbrat z tej Wiceprowincji Ipoh jest członkiem międzynarodowej wspólnoty powstałej w Dalat, Malezja, wraz z drugim współbratem z Prowincji Cebu i trzecim z Prowincji Indonezyjskiej.

W tym sześcioleciu, wizytacje kanonicznie organizowane są w ramach regionów czy poszczególnych terytoriów. Ostatnio, w miesiącu październiku, zostały przeprowadzone wizytacje w Jednostkach północnej i północno-wschodniej Brazylii, które dały nam możliwość poznania, jak Zarząd Generalny, współbracia, których dzielą różne granice, pracują razem. Wizytacja Wiceprowincji Fortalezy stało się dla mnie motywem szczególnej inspiracji, odnośnie poświęcenia się i zapału do pracy wśród najbardziej opuszczonych. Nasze wizytacje różnych Jednostek Afryki, w najbliższych miesiącach 2005 roku, będą również okazją, aby się dowiedzieć o współbraciach różnych narodowości, którzy już pracują w różnych Jednostkach Zgromadzenia w Afryce w doskonałej współpracy z nimi. Konieczność ich istnienia jak i sposób tworzenia wspólnot międzynarodowych będzie przedmiotem badania w świetle naszej misji przez Komisję Restrukturyzacyjną.

Globalizacja postawiła nas przed nowymi wyzwaniami i próbami, a tym samym, również wobec nowych możliwości. Rzeczywiście, czasy obecne wymagają modelu i typu międzynarodowej obecności, która umożliwi dotarcie z misją CSSR do ubogich i opuszczonych. Rzeczywistość Wcielenia wyraża się w pewnej mierze poprzez wymiar inkulturyzacji. Konieczność międzynarodowych wspólnot, stanie się wyzwaniem dla współbraci, aby spotkali, w imię miłością do Misji, ognisko domowe daleko od swego własnego domu? Ostatecznie, nie składaliśmy ślubów zakonnych dla Jednostki naszego pochodzenia, ale dla Zgromadzenia, do którego należymy. Zasadniczym węzłem, który nas łączy nie jest duch monokultury czy separacji, lecz Misja, która stara się realizować nasz charyzmat. Mieszkanie w Rzymie stało się dla mnie pewnego rodzaju powiadomieniem o tej rzeczywistości!


Rzym
Z Zarządu Generalnego
Athanase Nsiamina Masengi, CSsR

Pełnienie funkcji Radnego, to misja, to życie oddane Jezusowi i Zgromadzeniu.

W dniu 2 października 2003 roku, pod koniec wyborczej sesji 23 Kapituły Cssr, przyjąłem wybór na Radnego Generalnego. Od początku zdawałem sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo pełnić tę posługę w międzynarodowym Instytucie, który w tej chwili liczy 5.489 członków i jest obecny w 77 krajach świata Konieczne było całe życiowe doświadczenie, pełne zaangażowanie, aby zdać sobie sprawę z powierzonego mi zadania, ze zlecenia mi tej misji (Statut 0124).

Dzień rekolekcji, które odbyły się w grudniu 2003 roku, był początkiem procesu uczenia się pełnienia tej funkcji. Nasza misja polega na pełnieniu służby przez całą grupę. Jako Radni, pochodzący z czterech stron świata, spotykaliśmy się w imię tego samego ideału i dla realizacji tej samej misji! Istnieje konieczność poznania siebie i zdania sobie sprawy z tego, że naszą misję pełnimy jako ekipa. Istnieje konieczność wspólnego widzenia perspektyw na przyszłość wspomnianej misji, mając na uwadze doświadczenia przeszłości. W ten sposób można się stać zdolnym do przewidzenia, wyprzedzenia i dania możliwie najlepszej odpowiedzi na wezwanie Zgromadzenia. W ramach tej wizji stało się możliwe sporządzenie pierwszego zarysu kalendarza na rok 2004: wizytacje (Wice)Prowincji, obecność na Kapitułach (Wice)Prowincjalnych, odpowiedź na naglące przypadki wymagające obecności Ojca Generała czy któregoś z Radnych, obecność podczas obchodów niektórych wydarzeń, dzieląc w ten sposób radości i smutki współbraci...

Pięćdziesięciolecie obecności Cssr w Angoli/Luanda i plan ekonomiczny tej Wiceprowincji. W lutym 2004 roku, stworzono dla mnie „trasę marszu” w ramach tego programu. Miały miejsce, odpowiednie wizytacje: w Prowincji Lyon-Paryż, w kwietniu-maju 2004; następnie Wiceprowincja Recife w „innym świecie” Ameryki, w październiku 2004.

Wszystkie te wizytacje pozwoliły mi, jeszcze trochę więcej, wejść w konkretne życie rzeczywistością naszego charyzmatu czy naszej misji jako Redemptorystów w różnych aspektach. Mogłem podziwiać apostolski zapał, radość, wiarę i nadzieję ożywiające współbraci. Co za wytrwałość! Nic nie może ich powstrzymać! Ani wojna, ani ubóstwo, ani choroba, ani starość, ani niepewność, ani brak wakacji. Wszystkie te przeszkody pokonuje się w oparciu o wiarę i nadzieję... , której dają odważnie świadectwo. Nie zadowalają się „głoszeniem” Dobrej Nowiny, starają się być „Dobrą Nowiną” przez sposób życia i poprzez swoją misjonarską pracę: żyjąc i pracując z imigrantami, angażując się w walkę na rzecz sprawiedliwości, przeciw rasowym czy religijnym dyskryminacjom, itd. Są oznaki nadziei i radości odnośnie przyszłości Zgromadzenia! Tu oznaki te są czymś realnym. Jeżeli u nas Zgromadzenie, z powodu starości i umniejszania się liczby członków „ulega osłabieniu”, to tam się odradza i umacnia się rześkością młodości licznej młodzieży... To tak jak gdyby Pan do nas mówił: Ufajcie, mój Duch wam towarzyszy, bądźcie mu wierni!

Wizytacje te pozwoliły mi, z jednej strony, przeżyć radosne i mocne doświadczenie przynależności do tej samej międzynarodowej rodziny zakonnej, komunii i solidarności w realizacji posłannictwa wewnątrz naszego Zgromadzenia; i z drugiej strony, na nowo odkryć nowy aspekt życia Zgromadzenia, ale nie tylko to, ale również misji Radnych, jako „braterskiej i animującej obecność w duchu dialogu” w bardzo konkretnych sytuacjach. Potwierdzają to współbracia, gdy mi mówią: „Obecność Radnego Generalnego w naszych wspólnotach jest rzeczywiście znakiem odwagi”.

Radny Generalny czuje konieczność wyrażenia, umocnienia, a w razie braku, wzbudzenia radości przynależenia do WSPÓLNOTY i świadomości bycia misjonarzem DLA OBFITEGO ODKUPIENIA. Zebranie Sekretariatu Generalnego dla Ewangelizacji, które odbyło się w Rzymie, w miesiącu listopadzie, podpisuje się pod tymi ideami. Sekretariat ten chce skutecznie skierować nasze spojrzenie w przyszłość, pragnąc dać impuls dla misjonarskiego powołania każdego członka i ożywić różne Jednostki Zgromadzenia, zachęcając je do podjęcia nowych inicjatyw ewangelizacyjnych w Zgromadzeniu, w Kościele i w świecie. Głoszenie Ewangelii powinno być Dobrą Nowiną, która wzbudzi w duszy odbiorców poczucie i pragnienie solidarności i otwartości na wyzwania naszego czasu.

Athanase Nsiamina Masengi, CSsR

 

 

Wrócić do Indeksu

Wiadomości z Kurii, Sekretariatów, Komisii i pozostałych Organizmów

Kuria
O. Joseph P. Dorcey, C.Ss.R.
Sekretarz Generalny

Rok temu, wybrana ostatnio Rada Generalna, powołała mnie do służby w Zgromadzeniu na stanowisku Sekretarza Generalnego do pełnienia zadania, o które się nie ubiegałem, ale przyjąłem je, ponieważ jestem przekonany, że jest to wezwanie Boże do służenia realizacji misji Zgromadzenia w wymiarze międzynarodowym.

Był to rok załatwiania wielu spraw, wypełniony aktywnością i pracą. Oprócz próby nauczenia się, jak dawać sobie radę z wielką ilością dokumentacji napływającej codziennie, podjąłem się publikacji czterech ważnych dokumentów: pierwszej Communicandy sześciolecia, „Wezwani do oddania życia dla obfitego Odkupienia” w siedmiu językach, „Acta integra Capituli Generalis XXIII” (serdecznie dziękuję O. Emilio Lage za jego wspaniałomyślną pomoc), „Analecta 2002-2003” (wyrażam moją szczególną wdzięczność O. Michaelowi Kratz, który faktycznie wykonał większą część pracy) i „Inscriptiones C.Ss.R. 2004” (wyrażam tu szczególne podziękowanie wszystkim Wyższym Przełożonym, którzy nadesłali dane do O. Johna Vargasa, pomagającemu mi w sporządzeniu programu dla bazy danych).

Starałem się ułatwić komunikację pomiędzy Zarządem Generalnym a różnymi Jednostkami Zgromadzenia. Każdemu Wyższemu Przełożonemu dano do dyspozycji „konto” e-mail w Catholic Online (@cssr.com), ale jak dotąd, to jedynie około połowy zdołało z niego skorzystać. Pomogłem O. Danilo Bissacco, Prowincjałowi Prowincji Rzymskiej, dostosować się do tego „konta”. Pobudzony tym osiągnięciem, odważyłem się poprosić O. Generała, żeby mnie upoważnił do podróży po całym świecie, celem udzielenia pomocy pozostałym Przełożonym w dostosowaniu się do tego „konta”. Faktycznie pozwolił mi na to, ale myślę, że nie robił tego poważnie! O. P. O'Keeffe, Ekonom Generalny, z całą pewnością nie byłby gotów płacić takich sum na bilety lotnicze! Mając także wiele pracy w Rzymie myślę, że w żaden sposób nie udałoby mi się zrealizować tylu wyjazdów!

Pracujemy w naszym biurze, O. Joseph Wimmer, Wicesekretarz Generalny i ja, odpowiadając na pisma oraz porządkując wszystkie napływające dokumenty, z których wiele dociera później do Brata Placido, odpowiedzialnego za sporządzanie statystyk. Zajmujemy się też dostarczaniem dokumentacji do poszczególnych członków Rady Generalnej, aby się mogli przygotować do jej zebrań. Oprócz zebrań, przygotowujemy, podpisujemy i wysyłamy wszystkie reskrypty, dekrety, itd. Także O. Vargas, poprzez nowoczesny program, pomaga nam uruchomić nowy system archiwizacji dokumentów, poprzez nowoczesny program, który jest kompatybilny z aktualnie używanym systemem a Archiwum Generalnym CSSR. Potrwa to trochę zanim nauczymy się nowego programu tego systemu i przeniesiemy wszystkie dane do niego, ale będzie to postęp!

Do mnie też należy redagowanie akt i decyzji Rady Generalnej z jej kwartalnych, nadzwyczajnych zebrań. Stanowi to dla mnie pewien problem, ponieważ moja znajomość języka włoskiego jest jeszcze dosyć słaba. Dlatego też, O. Serafino Fiore, Wikariusz Generalny, pomaga mi w poprawianiu mojego języka włoskiego.

W dalszym ciągu pomagam O. Ziuraitisowi, Dyrektorowi wydawnictwa Communicationes, aby mogło funkcjonować ”Sitio” oficjalne Zgromadzenia (http://www.cssr.com/.). Ostatnio, rozpocząłem uruchamiać „online” dla Ratio Formationis C.Ss.R., umożliwiając w ten sposób umieszczania w Sieci dokumentów w formacie Word czy PDF. Obecnie jest ono dostępne w języku angielskim, hiszpańskim, portugalskim i francuskim. Wkrótce będzie także dostępna po włosku i niemiecku. W języku polskim „online” będzie dostępne po otrzymaniu odpowiedniego tłumaczenia. W ten sam sposób zamierzam umieścić w Sieci Directorium Superiorum. Uważam, że jest rzeczą ważną, aby one były w siedmiu językach i w ten sposób służyły wielu współbraciom na całym świecie. Podobnie jak całe Zgromadzenie, tak i nasze „Sitio” wymaga restrukturyzacji, zamierzamy ją przeprowadzić do końca 2005 roku i w ten sposób uczynić go bardziej dostępnym, tak by jak najszybciej można otrzymać ważną informację.

Opisałem duchowy aspekt mojej bardzo biurokratycznej misji. Często przychodzą mi na myśl i do wyobraźni radości oraz smutki osób, których imiona przechodzą przez moje biurko, czy to z okazji składanych ślubów, przyjętych święceń, jubileuszu, zgonu, pozwoleń pobytu poza Zgromadzeniem, sekularyzacji, eksklaustracji czy powrotu do stanu świeckiego. Gdy posługuję się dokumentami wznoszę swoją myśl do Boga i modlę się za osobę, której imię znajduje się na moim biurku. Mam nadzieję, że moje modlitwy są skuteczne i wymienieni współbracia otrzymują błogosławieństwo i sami będą błogosławieństwem dla wielu innych.

O. Rafael Prada, Redemptorysta z Kolumbii, profesor na Akademii Alfonsjańskiej, powtarza mi zawsze w swojej poprawnej angielszczyźnie: „here comes the power behind the throne” (tutaj przychodzi moc spoza tronu). Jest to zawsze bardzo miłe dla mnie i zwykłem mu odpowiadać, również moim poprawnym hiszpańskim, że angielskie „power” przetłumaczone na hiszpańskie „poder” może również znaczyć „móc, potrafić, podołać”. Odpowiadam, że nie znam tronów, które nie byłyby chwalebne! Z pokorą dziękuję Bogu za to, że jestem w stanie (mam „siłę”) pracować i służyć dobrej sprawie przez swój wkład w redemptorystowską misję dziś, obejmującą cały świat.


Komisja Restrukturyzacji Zgromadzenia
Informacja z pierwszego jej spotkania

Wtorek, 14 grudnia 2004

Drodzy Współbracia:

Realizując ”Wskazania” XXIII Kapituły Generalnej, Zarząd Generalny mianował członków Komisji Restrukturyzacji Zgromadzenia, która odbyła swe pierwsze spotkanie w Rzymie, w dniach od 10 do 14 grudnia 2004 roku. Komisja obradowała tak w swoim gronie, jak również razem z Zarządem Generalnym.

Na przewodniczącego Komisji został wybrany O. Lasso de la Vega i  Miranda. Pozostali członkowie to: Cornelius  Casey (Dublin), Guy Pilote (Santa Ana de Beaupré), José  Ulysses da Silva  (Sao Paulo), Brendan Kelly (Cebu), Lawrence Kaufmann (Południowa Afryka).

Od samego początku nie ulega wątpliwości, że istnieje rzeczywista konieczność pewnej restrukturyzacji Zgromadzenia, w celu zagwarantowania jego żywotności i apostolskiej skuteczności w dzisiejszym świecie, tak gwałtownych zmian i nieustannej ewolucji realiów życia ludzkiego.

Na początku naszej refleksji skoncentrowaliśmy się na będących już w realizacji  niektórych projektów restrukturyzacji.

Tym, co z punktu widzenia Komisji Restrukturyzacji, ma szczególne znaczenie w tej strukturze, jest sposób stawiania warunków pod jakimi została udzielona pomoc. Nie chodzi o utrzymanie za wszelką cenę dotychczasowych form posługi, ale jak w przypadku Recife i Manaus, o zaangażowanie się w realizację misji Zgromadzenia jako takiego, łącznie z formacją i misjami ludowymi.

Po tej wstępnej refleksji, stało się dla nas oczywiste, że przed sformułowaniem konkretnych propozycji, konieczny jest jakiś czas na studium, aby móc podjąć rozważania nad różnymi próbami restrukturyzacji.

W ten sposób, rozpoczynając na poziomie regionalnym, przyjmujemy następujący plan działania:

Plan działania (Faza I) 2004 – 2006

1.     Od stycznia do lipca 2005

Komisja, przy pomocy Radnych Generalnych, zbierze informacje i dokona rewizji poszczególnych projektów i/czy doświadczeń związanych z restrukturyzacją tam, gdzie jest ona w trakcie realizacji w niektórych Regionach Zgromadzenia.

Komisja zgromadzi również informacje na temat całościowego funkcjonowanie sześciu, aktualnie istniejących w Zgromadzeniu Regionów. Aby to osiągnąć, weźmie pod uwagę wkład, lub jego brak, w każdym Regionie, jak chodzi, o apostolską żywotność w zakresie misji, formację, ekonomię i zarząd. Należy też dokonać rewizji możliwości każdego Regionu w zakresie skuteczności jego struktury co do żywotności apostolskiej.

Za przeprowadzenie rewizji jest odpowiedzialny członek Komisji reprezentujący dany Region, który będzie pracował w łączności z Radnym Generalnym odpowiedzialnym za dany Region, jak również z Pod-regionalnym Koordynatorem.

2.     Komisja zbierze się ponownie pod koniec sierpnia 2005 roku

Na tym zebraniu, Komisja będzie rozważać przeprowadzone dotychczas rewizje i spróbuje ustalić, które z projektów mają większe, a które mniejsze osiągnięcia. Celem tych rozważań będzie poszukiwanie kryteriów dla przedstawienia propozycji, które będą posuwać do przodu restrukturyzację

Propozycje te będą przedstawione Zgromadzeniu w dokumencie, który (A) ukaże pewną wizję tego co chcemy osiągnąć w okresie 5 lat, tak w skali ogólnej jak i regionalnej, i (B) nakreślić różne strategie co do sposobu, jak wprowadzić w życie nakreśloną wizję.

  1. Debata na poziomie regionalnym

Propozycje te będą przedstawione wszystkim Regionom, do przestudiowania i dyskusji.

Zwrócimy się z prośbą do Regionów, aby swoje odpowiedzi przesłały do Komisji przed końcem 2005 roku.

  1. Komisja i Zarząd Generalny zbiorą się w grudniu 2005 roku

Podczas spotkania Komisji z Radą Generalną w grudniu 2005,  przygotuje się konkretne propozycje działania, które będą przedstawione na zebraniu w połowie szściolecia, w roku 2006.

  1. Faza II: Od zebrań w połowie sześciolecia aż do Kapituły Generalnej w roku 2009

Kolejna faza, Faza II, będzie realizowana od zebrań w połowie sześciolecia, aż do Kapituły Generalnej w roku 2009. Oczekuje się, że podczas tej fazy Komisja będzie mogła studiować temat Restrukturyzacji Zgromadzenia z perspektywy globalnej.

Mamy świadomość powagi tematów związanych z tymi próbami i dlatego  prosimy wszystkich o współpracę i modlitwę, w czasie gdy staramy się realizować to zadanie.

Juan Manuel Lasso de la Vega y Miranda
Cornelius Casey
Guy Pilote
José Ulysses da Silva
Brendan Kelly
Lawrence Kaufmann

 

 


Aby zapoznać się z ostatnimi wiadomosciami Sekretariatow i Komisji, należy wejść na stronę Internetową Zarządu Generalnego, do dzialu Redemptorystowskie Wiadomosci. http://www.cssr.com/polskimembers/news.shtml

Wrócić do Indeksu