S C A L A

 

Wezwani do oddania życia dla obfitego Odkupienia

 

 Dział informacyjny o Redemptorystach

                                     Numer 2

Grudzień 9, 2004

Nota wydawnicza

Dzięki za intuzjastyczne przyjęcie pierwszego numeru SCALA. Kontynuujemy studiowanie tego, co Wam przekazyjemy, tak co do sposobu przekazu, jak i częstotliwości ukazywania się naszego Biuletynu. Proszę Was o informowanie współbraci o SCALA, którzy może jeszcze nie dokonali subskrypcji. Proszę im powiedzieć, że istnieje "strona Internetowa Web" (http://www.cssr.com/polskimembers/scala) i niech dokonają subskrypcji! Poświęcić życie dla obfitego odkupienia, to nie tylko slogan. Redemptoryści piszący w obecnym numerze SCALA dają obszerne świadectwo o tym, co znaczy żyć i pracować  wśród najbardziej opuszczonych oraz przeżywać cierpienie wyrzucenia ich na margines życia, ich ból, a nawet śmierć. Pod koniec obecnego miesiąca będziemy przeżywać jedną z pobożnościowych praktyk alfonsjańskiego tryptyku: Żłobek, Krzyż, Eucharystia: ŻŁOBEK. Jak nigdy dotąd odczuwamy potrzebę Pokoju, który naszemu cierpiącemu światu, może przynieść jedynie Wcielone Słowo. Zarząd Generalny, tłumacze i Biuro Komunikacji, życzą Wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Gary Ziuraitis, C.SS.R.


                                                     

  INDKS

 Wydarzenia

 Otworzyć

 Wiadomości z (Wice)Prowincii i Regii

 Otworzyć

 In Spiritu Redemptionis

 Otworzyć

 Widomości o Redemptorystach

 Otworzyć

 Galeria zdjęć (tylko online)

 Otworzyć

 Sprawozdania (Wywiady z Redemptorystami)

 Otworzyć

 Strona Internetowa Redemptorystów

 Otworzyć

 Wiadomości z Kurii, Sekretariatów, Komisii i  pozostałych Organizmów

 Otworzyć

 


Wydarzenia

Ostatnie i ważne wydarzenia w Rodzinie Redemptorystów.
Aby zobaczyć pełną listę tych ważnych wydarzeń, popatrz na Officialia w http://www.cssr.com/polskimembers/resources/Officialia/OfficialiaMenu-PL.shtml

Śluby czasowe złożyli:
Agostinho Lumbanque  Leao, Wiceprowincja Luanda, 7 listopada 2004.
Celino Ndulu, Wiceprowincja Luanda, 7 listopada 2004.
Ferreira Revoluao Ngongo, Wiceprowincja Luanda, 7 listopada 2004.
 
Złożyli śluby wieczyste:
José Hailton Leonardo da Silva, Wiceprowincja Recife, 14 października 2004.
Badeea N'Butrus, Prowincja Santana de Beaupré, 28 października 2004.
Henrique Samba Katumba, Wiceprowincja Luanda, 7 listopada 2004.
Menezes Chipikungu Cardoso Chieseva, Wiceprowincja Luanda, 7 listopada 2004.
Joseph Pham Hong Tri, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
Matthieu Nguyen H?u Quang, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
Joseph Nguyen Van Hoi, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
Jean Vu Minh Sinh, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
Joseph Tra Cao Chí, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
Luc Le Viet Phuong, Prowincja Wietnamska, 7 listopada 2004.
 
Święcenia kapłańskie otrzymali:
Young-Hoon Thomas Park, Regia Korea, 15 września 2004.
Juan Manuel Solózano Bernal, Prowincja Meksykańska, 23 października 2004.
Euklides Medina Blanco, Prowincja Bogotá, 20 listopada 2004.
Jaime Alonzo Duarte Cavanzo, Prowincja Bogotá, 20 listopada 2004.
José Gabriel Tarazona Celi, Prowincja Bogotá, 20 listopada 2004.
 
Wybrani na Przełożonych:
 O. Gómez Rueda, ponownie wybrany na Wikariusza Prowincji, Bogotá. Zatwierdzony 8 listopada 2004.
 O. Józef Słaby, Przełożonym Wiceprowincji, Resistencia. Zatwierdzony 12 listopada 2004.
 O. Henryk Józef Kaczocha, Wikariuszem Wiceprowincji, Resistencia.
 O. Fabio Bento da Costa, Przełożonym Prowincji, Goiás. Zatwierdzony 11 listopada 2004.
 O. Henrique Jacoby Strehl, Wikariuszem Wiceprowincji, Goiás.
 O. Antoni Niemiec, Przełożonym Wiceprowincji, Bahia, Zatwierdzony 12 listopada 2004.
 O. Joao Batista Alves do Nascimento, Wikariuszem Wiceprowincji, Bahia.
 O. Francisco Cano, Przełożonym Wiceprowincji, Pilar. Zatwierdzony 16 listopada 2004.
 O. Roque Rios, Wikariuszem Wiceprowincji, Pilar.
 Joseph Cao Dinh Tri, Przełożonym Prowincji, Wietnamskiej, zatwierdzony 19 listopada 2004.
 O. Euclides Pedro Cembranel, Przełożonym Prowincji, Porto Alegre, Zatwierdzony 20 listopada 2004.
 O. Danilo Bulegon, Wikariuszem Prowincji, Porto Alegre.
 O. Geraldo Freire Soares, Przełożonym Prowincji, Recife. Zatwierdzony 20 listopada 2004.
 O. Gabriel Hofstede, Wikariuszem Wiceprowincji, Recife.
 O. Patrick Francis Woods, Przełożonym Prowincji, Baltimore. Zatwierdzony 25 listopada 2004.
 O. Alfred Eugene Bradley, Wikariuszem Prowincji, Baltimore.
 O. Ramón  Rafael Valdez Ceseneuve, Przełożonym Wiceprowincji, Asunción. Zatwierdzony 27 listopada
     2004.
 O. Pedro Sergio Sanabria Galeno, Wikariuszem Wiceprowincji, Asunción.
 O. William Peterson, Przełożonym Regii, Nigeria. Zatwierdzony 29 listopada 2004.
 O. Richard Thiele, Wikariuszem Przełożonego Regii, Nigeria.
 O. Manuel Soares, Przełożonym Wiceprowincji, Manaus. Zatwierdzony 30 listopada 2004.
 O. Ronaldo Oliveira, Wikariuszem Wiceprowincji, Manaus.
 O. Joseph Apisit, Przełożonym Wiceprowincji, Bangkok. Zatwierdzony w grudniu 2004.
 O. James Thanu, Wikariuszem Wiceprowincji, Bangkok 

Erygowanie domu:
 Dom studiów w Lublinie, Polska, został kanonicznie erygowany 8 listopada 2004.
 

Obrona doktoratu:
 O. Edvaldo Manoel de Araújo, z Prowincji Sao Paulo, z powodzeniem obronił w dniu 30 listopada 2004, na Teresianum, Rzym, swoją tezę doktorską zatytułowaną: Sinais dos Tempos, Sinais de Deus: Evangelizar no Contexto de Injustiça. O Pensamento Teológico e Antropológico de Dom Hélder Câmara. – Znaki czasu, znakami Boga: Ewangelizować w kontekście niesprawiedliwości. Teologiczna i antropologiczna myśl Dom Hélder Câmara.
 

Zmarli:
 O. Cyrille Perrin, 77, Prowincja Szwajcarska, 29 października 2004.
O. Paul Gerard Doucet, 79, Prowincja Edmonton-Toronto, 29 października 2004.
O. Julio Azpilicueta Roncal, 87, Prowincja Madrycka, 1 listopada 2004.
O. Clemente Aparicio González, 95, Wiceprowincja Caracas, 5 listopada 2004.
O. John William Drum, 77, Prowincja Baltimore, 6 listopada 2004.
O. Gino Panizzo, 91, Prowincja Rzymska, 9 listopada 2004.
O. William L. Jacob, 84, Prowincja Baltimore, 26 listopada 2004.
O. Antoni Franczyk, 90, Prowincja Warszawska, 28 listopada 2004.

 Wrócić do Indeksu

Wiadomości z (Wice) Prowincii i Regii

Europa Północna
Jednoczenie Prowincji
Wyznaczenie daty ustanowienia nowej Prowincji Świętego Klemensa

Posuwa się do przodu proces tworzenia nowej Prowincji Świętego Klemensa, w Północnej Europie. Ostatnie Kapituły Prowincjalne zainteresowanych Jednostek – Kolonia, Flandria, Amsterdam i Szwajcaria – odbędą się razem w Torhout, Belgia, w dniach od 12 do 15 kwietnia 2005 roku.

Nowa Prowincja Świętego Klemensa będzie erygowana 1 sierpnia 2005 roku w Matran, Szwajcaria. Pierwsza Kapituła Prowincjalna nowej Prowincji Świętego Klemensa  będzie miała miejsce w Matran, w dniach od 2 do 6 sierpnia 2005 roku. Więcej wiadomości o tym historycznym zjednoczeniu będziemy podawać w kolejnych numerach SCALA.

Komunikat O. Jürgen Langera, C.SS.R.


Brazylia
Zebranie wyborcze w Recife
Nowy Wiceprowincjał

W dniu 20 listopada, w pierwszym głosowaniu, został wybrany na Wiceprowincjała Wiceprowincji Recife, O. Geraldo Freire Soares. Jest to pierwszy przypadek w historii Wiceprowincji w Północno-Wschodniej Brazylii (Nordeste), kiedy ktoś pochodzący z „Nordeste” zostaje wybrany na Wiceprowincjała. Po wyborze O. Geraldo, poprzedni Wiceprowincjał – Ojciec José Luis, zauważył: „Nie będziemy świętować roku Gerardowskiego, ale trzylecie Gerardowskie”.


Brazylia
Río de Janeiro
50.000 osób  podczas Oktawy Świętego Gerarda

Również i w tym roku, w dniach od 28 sierpnia do 5 września, obchodziliśmy „Oktawę Świętego Gerarda”, w bazylice Świętego Gerarda w Curvelo (Prowincja Río Janeiro), w ramach której były sprawowane Msze św. i wspólnotowe celebracje aktów pokuty. W procesji, która odbyła się 5 września na zakończenie uroczystości, uczestniczyło 50.000 osób. W dniach od 14 do 17 października przeprowadzono Triduum ku czci Świętego Gerarda, w którym brała udział  wielka liczba pielgrzymów. Do października 2005 roku, każdego 16 dnia  miesiąca, bazylika będzie przyjmować specjalne pielgrzymki. Jak zwykle, w każdy poniedziałek, odprawia się trzy Msze św. i Nowennę Nieustanną do Świętego Gerarda.

Curvelo jest nie tylko sceną wielkich wydarzeń w Roku Świętego Gerarda; jest to również dom nowicjatu Prowincji Río de Janeiro, gdzie 8 grudnia trzech nowicjuszy złoży swoje śluby czasowe, są to: Lúcio Marcos Bento, Ronaldo Sérgio de Faria i Maikel Pablo Dalbem.

Komunikat O. José Augusto de Silva, Magistra nowicjuszy


Toruń, Polska
Międzynarodowe spotkanie Braci
Od 22 do 26 września, 2004

Dwanaście Prowincji z Europy, ponad pięćdziesięciu Braci i czterech Prowincjałów, przybyło na międzynarodowye spotkanie Braci, z różnych krajów: Irlandia, Anglia (przejeżdżająca przez Francję), Belgia, Flandria, Holandia, Szwajcaria, Niemcy, Austria, Polska, a także Słowacja i Ukraina – panowała atmosfera szczerej przyjaźni i wzajemnej wymiany opinii. Wielu Braci, począwszy od młodych 20-latków po pełnych mądrości 84-latków, ramię przy ramieniu, tworzyli wspólnotę, w atmosferze wzajemnego szacunku i miłej zabawy.

Najpierw próbowaliśmy się wzajemnie poznać. Wspaniale przygotowane wspólne wieczorne spotkania, a także zwiedzanie Torunia, oraz wycieczka do Gdańska i Gdyni, bardzo nam w tym pomogły. Przepiękne konferencje O. Hansa Schermanna umożliwiły nam pogłębienie, studium i nakreślenie wspólnej wizji. Przedstawiona nam perspektywa “zbawienia” – oryginalna, aktualna a przedewszystkim skierowana ku przyszłości – była naprawdę redemptorystowska. Równoczesne tłumaczenie, dokonywane przez naszych niezmordowanych tłumaczy, O. Ryszarda Hajduka (z niemieckiego na polski) i O. Stanisława Wróbla (z niemieckiego na angielski), niekiedy z trudem można było uważnie słuchać…

 Zebranie rozpoczęto od wspólnego spotkania się w czwartek po południu, aby znający się już wcześniej starci Bracia mogli się pozdrowić, a także nawiązać pierwsze kontaktu z nowymi Braćmi, zwłaszcza młodymi, pochodzącymi ze Wschodniej Europy. Braterskość, praktykowana już w poprzednich latach, była powodem szczególnej radości wynikającej ze wzajemnego spotkania się. Młodzi i starsi podzielali radość wynikającą ze wspólnego sptkania.

 W piątek do południa mieliśmy okazję poznać, obecnych między nami, różnych Braci – byłego kapitularza, a obecnie już emerytowanego Brata Michaela Duxbury, który był reprezentantem Braci na poprzedniej Kapitule Generalnej, oraz Ulricha Küpperhausa i Karla Elsassera. Przedstawiania się były krótkie, ale rzeczowe, a czasami bardzo osobiste i interesujące. Następnie był referat wygłoszony przez  Brata Winkela na temat sposobu pracy nad jednością pomiędzy Prowincjami Europy Północnej i Środkowej. Bracia ze Wschodniej Europy słuchali z wielkim zainteresowaniem i komentowali, jakby to można zastosować do ich aktualnej sytuacji.

 Sobotę przed południem zajął Ojciec H. Schermann, który poruszył temat “Poświęcić swoje życie dla obfitego odkupienia”. Rozpoczął od krótkiego wprowadzenia poświęconego refleksji Heinricha Schütza nad psalmem 130. O. Scherman wyjaśnił więc co znaczy potrzebować zbawienia, kim jest Zbawiciel i co znaczy być współpracownikami w dziele zbawienia. Zgodnie z programem, po południu był przewidziany czas na poinformowanie nas o ostatniej Kapitule Generalnej. Brat Servatius przedstawił sytuację Kościoła i potrzebę wysiłku w rozpoznawaniu znaków czasu, jak również konieczność działania zgodnie z nimi. Pozostał jeszcze czas na formalną prezentację dobrze znanych, poprzednich reprezentantów, Braci: Michaela, Karla i Ulricha, który pozwolił grupie, zmęczonej tak wieloma informacjami, na wykorzystanie go na w pełni zasłużony „gaudeamus”.

Zapamiętajmy stwierdzenie z konferencji O. Hansa Schermanna: „Nasz Zbawiciel nie znajduje się ‘po drugiej stronie, tam gdzie są wszyscy zbawiciele’. On jest z nami!”.

Informacja od O. Hugo Heule C.Ss.R.


Bagdad, Irak
Nowicjat w warunkach wojny
Znak nadziei dla innych
(Od Redakcji: przedstawiamy krótką kronikę naszych irakijskich nowicjuszy, którzy odbywali nowicjat w warunkach wojny w Iraku).

Nazywam się Sameem  Y., CSsR, i czuję się zaszczycony możliwością podzielenia się z wami moimi doświadczeniami. Nie wiem od czego zacząć, spróbuję może w wielkim skrócie, opisać  warunki w jakich żyjemy podczas wojny.

Naszą wspólnotę w Iraku tworzyli: O. Vincent van Vossel CSsR, przełożony naszej Wspólnoty w Iraku, O. Lucjan Kop CSsR, nasz kierownik duchowy i O. Bashar CSsR, odpowiedzialny za studiujących kandydatów do naszego Zgromadzenia. Wszyscy ci Ojcowie byli profesorami w Kolegium Babel, połączonego z Papieskim Uniwersytetem Urbanianum w Rzymie. Oprócz tego zajmowali się duszpasterstwem w niektórych parafian w Bagdadzie: O. Vincent van Vossel pracował w parafii Świętego Rafaela, obrządku łacińskiego (kościół rzymsko- katolicki, który został zbombardowany); O. Bashar, w parafii Świętego Eliasza, obrządku chaldejskiego i O. Kop u Świętego Rafaela. Ojciec ten był również duchowym kierownikiem licznych Zgromadzeń zakonnych Sióstr i Zakonów Mniszek w Bagdadzie.

We wspólnocie było też trzech studentów: Sameem Y., Meyassar B. Moussa i Ashour Dado. Byliśmy wtedy na drugim roku teologii w Kolegiom Babel. W roku 2002 zostaliśmy przyjęci do nowicjatu w Bagdadzie. O. Lucjan Kop CSsR, był naszym Magistrem. Byliśmy zadowoleni z decyzji o odbyciu Nowicjatu w Bagdadzie. Była to dla nas dobra okazja do przeżywania realiów wojny w naszym kraju. Cierpienie pomagało nam dojrzewać w naszym powołaniu, podobnie jak narodowi wybranemu doświadczenie wędrówki przez pustynię Synaj. Zostaliśmy postawieni w sytuacji stawania się Redemptorystami po to, aby służyć najbardziej opuszczonym w warunkach wojny.

Nowicjat rozpoczęliśmy 13 października 2002 roku celebracją Eucharystii w obecności O. Vossela, innych Redemptorystów, oraz kandydatów na Redemptorystów. O. Magister wręczył każdemu z nas zapaloną świecę jako symbol, że naszą drogę powinno oświecać Boże światło i Krzyż, tak byśmy mogli iść śladami Jezusa Chrystusa.

W pobliżu naszego domu w Bagdadzie, znajdowało się wiele bardzo ważnych obiektów wojskowych i strategicznych. Codziennie, w pobliżu nas dokonywano bombardowań i w ciągu dnia mogliśmy oglądać szkody wyrządzone podczas nocy. Pomimo wojny realizowaliśmy program Nowicjatu. W takich warunkach żyliśmy ponad 6 miesięcy. Aż pewnego dnia przyszedł O. Vincent van Vossel i oznajmił nam, że musimy się przenieść na inne miejsce, ponieważ sytuacja staje się coraz gorsza i moglibyśmy się stać ofiarami bomb ze strony wojsk koalicyjnych, jak i ataków partyzantów. Tak więc, przenieśliśmy się do bezpieczniejszej prowincji Iraku, aby ukończyć Nowicjat.

22 marca 2003 roku przybyliśmy do Mossulu – Karakosh, znacznie bezpieczniejszego miasta, gdzie mieszka 25.000 chrześcijan obrządku syryjskiego. Byliśmy bardzo dobrze i gościnnie przyjęci. Jesteśmy wdzięczni Arcybiskupowi Basiliusowi z Mossulu za to, że pozwolił nam zamieszkać w Centrum Kulturalnym Karakosh, dla dokończenia nowicjatu. Widzieliśmy, jak ludność Karakosh starała się pomagać uchodźcom z Bagdadu, ofiarując im wyżywienie i mieszkanie. Wprowadzali w praktykę nauczanie Jezusa: nakarmić głodnych, nagich przyodziać, bezdomnych przyjąć. Oto jak lud Karakosh traktował uchodźców z Bagdadu. Postrzegaliśmy to jako wyraz wiary, i że Bóg zamieszkał pośród swego ludu.

W tym czasie telewizja syryjska pokazywała to co działo się w Bagdadzie pod okupacją  wojsk koalicji Północno-Amerykańskiej. Przeżywaliśmy mieszane uczucia: czuliśmy się szczęśliwi, ale równocześnie bardzo smutni. Szczęśliwi, ponieważ sądziliśmy, że Amerykanie wyzwolą Irak spod tyranii rządów Saddama. Smutni, gdyż widzieliśmy wielu Irakijczyków tracących życie z powodu wojny. Uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa przeżywaliśmy wraz z ludem Karakosh, modląc się wspólnie w kościele o pokój. Ale szczerze mówiąc, obawialiśmy się, że w Iraku rozpocznie się wojna domowa, ponieważ wśród ludzi narastała świadomość, że Amerykanie pozostają obojętni na problemy Irakijczyków, i że pozostają na naszej ziemi dlatego, aby z Iraku uczynić pole walki z terroryzmem i przez to nie musieć go zwalczać na własnym terytorium.

27 kwietnia 2003 wróciliśmy do Bagdadu i byliśmy wstrząśnięci ogromem zniszczeń jakie tam spotkaliśmy. Zobaczyliśmy zburzone domy, bardzo wiele splądrowanych, ważnych cywilnych obiektów. Wyglądało jak gdyby amerykańskim żołnierzom zależało tylko na ochronie Ministerstwa Ropy Naftowej. Na ulicach Bagdadu panował chaos. Było bardzo niebezpieczne wychodzenie podczas nocy. Przed upadkiem swojego reżimu, Saddam wypuścił na wolność wszystkich więźniów. Można było być pozbawionym życia przez któregoś z nich na zasadzie panowania powszechnego gwałtu. Tak więc, w inny sposób odczuwaliśmy zagrożenie dla naszego życia Spodziewano się interwencji amerykańskich żołnierzy, ale oni nie wydawali się być zainteresowani  ofiarami Irakijczyków, lecz jedynie ropą. Zginęło wielu ludzi bez jakiejkolwiek reakcji z ich strony.

W nocy, kryminaliści dopuszczali się kradzieży i zabójstw tylko dlatego, żeby zdobyć pieniądze... W ten sposób wielu ludzi straciło życie.  Wtedy też rozpoczęły się porywania dzieci ze szkół, jak i innych ludzi z ulicy, celem wymuszenia następnie okupu.

W tych okolicznościach kontynuowaliśmy Nowicjat, starając się dodawać siły naszym ludziom poprzez modlitwę. Tak więc przeżywaliśmy Nowicjat jako dawanie świadectwa chrześcijańskiego życia i jako znak nadziei dla naszych braci chrześcijan.

Zbliżał się koniec Nowicjatu i staliśmy się gotowi przemienić się w uczniów Chrystusa, aby można służyć wszystkim potrzebującym, opuszczonym i pozostającym na marginesie życia. W ten sposób, 13 października 2003 roku, w obecności licznie zebranych wiernych i osób zakonnych, złożyliśmy śluby czasowe w katedrze św. Józefa, obrządku chaldejskiego. Stawszy się nowymi pracownikami, posłanymi do Pańskiej winnicy, wzbudziliśmy wielką radość wśród tamtejszych chrześcijan stając się dla nich znakiem nadziei i pociechy w trudnych czasach wojny. 

Jakiekolwiek nie byłyby napięcia wynikające z wojny, to wiara w tym miejscu dalej byłaby kontynuowana, a my byśmy odpowiedzieli Jezusowi „Tak”, jak gdybyśmy to zrobili, gdyby nas zapytał jak kiedyś swoich uczniów: „Kiedy Syn człowieczy powróci, zastanie jeszcze wiarę na ziemi?” (Łk 18,8). Dzisiaj nasza praca w Iraku polega na wlewaniu w ludzkie serca zaufania do Boga. Jest to praca Redemptorystów, jako synów naszego Założyciela Świętego Alfonsa Liguorego. Jest możliwa walka z terroryzmem poprzez modlitwę oraz świadczenie miłości i realizowanie w ten sposób Obfitego Odkupienia.

Wasz współbrat w Chrystusie,

Sameem Y. C.Ss.R.    


Wybrzeże Kości Słoniowej
Życie w niebezpieczeństwie
Współbrat nas informuje

E-mail nadesłany, 11 listopada 2004 roku, przez misjonarza – Redemptorystę O.Fernando Olmedo z Tiébissou (Wybrzeże Kości Słoniowej).

Drodzy Przyjaciele!

Co  słychać u Was? Mamy nadzieję, że wszystko w porządku, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego , że przeżywacie pewne niepokoje. Kilka dni byliśmy pozbawieni Internetu, a dziś ku naszemu zaskoczeniu możemy się połączyć. Nie wiem na jak długo, dlatego chciałem wykorzystać tę możliwość i napisać do was oraz powiedzieć Wam, że dotarła do mnie poczta elektroniczna wysłana  po czwartym tego miesiąca.

Ataki lotnicze na okupowaną strefę trwały kilka dni, aż do momentu, gdy jedna z bomb spadła na główną kwaterę wojsk francuskich w Bouaké. Ci w odpowiedzi zaatakowali lądowymi siłami dwa samoloty na lotnisku w Yamoussoukro. Kiedy sądziliśmy, że na tym koniec, oni w dalszym ciągu atakowali, niszcząc wszystkie rządowe samoloty i helikoptery łącznie z samolotem Prezydenta. Jeżeli była jakaś przerwa, to tylko w oczekiwaniu na przybycie ich samolotów myśliwskich z Ghany, które seryjnie atakowały lotniska w Yamoussoukro i Abidjan, a także pałac Prezydenta w Yamoussoukro.

Nadzieje mieszkańców Kości Słoniowej rozwiały się więc po kilku godzinach. Liczyli na to, że łatwo wojnę wygrają. Powszechnie panujące poczucie frustracji i upokorzenia doprowadziło do szeregu manifestacji i protestów o ogólnym charakterze, jak również do ataków na francuskie dobra w Abidjan i Yamoussoukro. W Tiébissou tej nocy odbyły się pokojowe protesty. W niedzielę, podczas przejazdu francuskich pojazdów do Abidjan, miały miejsce incydenty, które skończyły się spaleniem francuskiego samochodu i zadaniem ran kilku osobom z Tiébissou. Francuzi otworzyli sobie drogę strzelając z broni palnej i przy wychodzeniu ludzi z kościoła po Mszy św. ogłoszono alarm generalny z powodu strzelaniny, którą było słychać w mieście.

Napięcie szybko przeniosło się do Abidjanu. Francuzi ulokowali się w hotelu Ivoire i zerwali mosty w mieście. Sądzono, że zaatakują i obalą prezydenta Gbagbo; jedna kolumna wojsk skierowała się w stronę siedziby Prezydenta  Gbabo (następnie powiedzieli, że nie, że pomylili drogę... oczywiście wszyscyśmy w to uwierzyli), a przeciwnik Prezydenta Quattara przybył do kraju, aby kierować tym nowym rządem. Również szef sztabu Generalnego w randze Generała był proponowany na nowego Prezydenta... W każdym razie Francuzi nie chcieli, czy nie mogli tego zrobić. Reakcja ludu była natychmiastowa, tysiące osób otoczyły przypuszczalne cele wojska francuskiego: siedzibę Prezydenta, telewizji i sam hotel Livoire (regularne wojsko zaatakowało Francuzów na lotnisku, ale nie zdołali przełamać ich obrony, ponieważ ich siły są nierówne). Zaskoczenie  nie powiodło się i w tej chwili wydaje się, że jest niemożliwa zmiana Prezydenta. Społeczność międzynarodowa poleciła prowadzenie negocjacji Prezydentowi Afryki Południowej, ale po trzech godzinach rozmowy z Prezydentem Gbagbo, nic nie osiągnięto. Wydaje się, że Gbagbo odrzuca wszelkie propozycje. Tak więc w tej chwili oczekujemy na czyjś genialny pomysł.

Rebelianci ze swej strony są bardzo zadowoleni. Powiedzieli, że nigdy więcej nie będą negocjować, zainstalowali na nowo swój wojskowy sprzęt i jeden z ich  Generałów posuwał się w kierunku zachodnim kraju i dotarł aż do miasta San Pedro, wykorzystując moment, że Francuzi się już przegrupowali w Abidjan. Prawdopodobnie Francuzi, celem wywierania nacisku na Gbagbo, pozostawili ich w spokoju.

W Tiébissou panuje spokój. Czasami tylko dają o sobie znać konflikty w stolicy, ale to nic poważnego. Na początku staraliśmy się  nie wychodzić z Misji, ale następnie powoli mogliśmy bez problemów z niej wychodzić. Tutaj nie urządza się polowania na nikogo. Nie używamy samochodów, aby nie narażać się na ich konfiskatę przez wojsko, przedtem, aby atakować, obecnie, aby uciec. Miasto jest pełne rządowych żołnierzy, którzy się przegrupowali celem zaatakowania Sakassou i Bouaké. Są tutaj także siły ONZ, które są zdecydowane, aby nie pozwolić na przemieszczanie się przeciwnych stron konfliktu wewnątrz kraju. Nasze obawy tutaj w Tiébissou sprowadzają się do tego, żeby rebelianci nie zaatakowali miasta teraz, gdy znajdują się w korzystnej sytuacji, na razie nic zapowiada ataku i siły ONZ i siły francuskie wyraziły poważne ostrzeżenia. Zarówno Francuzi jak i siły ONZ mają już dość tej sytuacji

W Bouaké sytuacja wyglądała źle, zwłaszcza dlatego, że O. José María Montes był tam sam, a telefon w tej dzielnicy został odcięty. Zdołał zatelefonować do nas z centrum, aby nam powiedzieć, że u niego wszystko w porządku, ale w mieście nie było ani światła, ani bieżącej wody i, że ponadto rebelianci ukradli mu samochód, jemu i wszystkim parafiom. Poza tym nie mieliśmy wiadomości, ponieważ telefon został definitywnie odcięty. Dwa dni temu otwarto drogę do Bouaké, tak więc Brat Hervé ofiarował się pojechać do Bouaké (żartem powiedział mi po hiszpańsku: „Adiós, me voy a Bouaké a buscar al viejo” – Z Bogiem,  udaje się do Bouaké, aby szukać Starego). Tego samego dnia w południe wrócił z raczej uspokajającymi wiadomościami, nie przywiózł jednak wyżej wymienionego Starego, O. José María nie przyjechał z nim.

Miasto jest w lepszym stanie niż się przypuszczało. W większości bomby nie eksplodowały (nie z powodu cudu Maryi Dziewicy, ale dlatego, że tak się dzieje gdy kupuje się towar wybrakowany, w tym wypadku z wojny w Angoli), tak że miasto nie cierpi na jakieś zniszczenia. Wspólnota parafialna utrzymywała O. José María, a więc nie brakowało mu ani jedzenia, ani wody. Ze swojej strony, kapłani porozumieli się, by sobie wzajemnie pomagać i rozmawiali z dowódcami rebeliantów, zarzucając im brak poszanowania katolickich Misji, a zwłaszcza kradzieże samochodów. W rezultacie tych rozmów zwrócili nam nasz samochodzik, co nie jest drobiazgiem. Najważniejsze, że O. José María ma się dobrze, może liczyć na pomoc ludzi i rebelianci już go ani nie atakują, ani nie okradają; nawet w razie potrzeby może przyjechać do Tiébissou.

I jeszcze na koniec, wiemy już, że na skutek ataku zginęło 8 Francuzów i Amerykanin. Pewien Generał rebeliancki zgromadził wokół kwatery Francuzów swoje wojsko, celem skierowania na nie ataków lotnictwa. Przynęta okazała się skuteczna i znamy już tego skutki. Biorąc pod uwagę, że atak lotniczy nie był skuteczny,  atak lądowy na Bouaké mógłby pogorszyć sytuację, doprowadzając do masakry  wojsk rządowych.

Oto tak przedstawia się sytuacja. A teraz czekamy na to, co z tego wyniknie. Na razie nie mamy zamiaru opuszczać kraju, tak czy inaczej jest to sprawa skomplikowana, nawet gdyby przybył obiecany hiszpański samolot, z racji trudności, z którymi jako biali moglibyśmy się spotkać na drodze i w Abidjan. Przedtem jednak, w wypadku grożącego niebezpieczeństwa, wyjechalibyśmy, drogą przez las, do Yamoussoukro, przyjechalibyśmy do miasta w region lotniska kontrolowanego przez Francuzów i schronilibyśmy się w bazylice (rozmawialiśmy już o tym z odpowiedzialnymi ludźmi), która stanowi terytorium Watykanu.

Przed pożegnaniem, chcieliśmy podziękować za wszystkie wasze e-mails i wasze telefony. (Jest pewne, że mnie dziś nie pozwolą telefonować, chociaż mogę otrzymywać wiadomości). Dziękuję bardzo za Wasze wsparcie i Wasze modlitwy. Z serdecznymi pozdrowieniami,

Fernando wraz ze wspólnotą w Tiébissou.

Wrócić do Indeksu

In Spiritu Redemptionis
Afryka Południowa
Restrukturyzacja Południowej Afryki
Sean Wales

Istotą chrześcijańskiej odnowy jest nieustanne odkrywanie na nowo rzeczywistości Chrystusa.  Powołani do poświęcenia życia dla obfitego odkupienia oznacza dać się oczarować Bożej miłości w Chrystusie. Oznacza, że osobiste relacje z Chrystusem są czymś absolutnie centralnym w naszym życiu, a wtedy Jezus jest centrum jednoczącym nasze życie osobowe i wspólnotowe. Faktycznie oznacza, że wezwanie do restrukturyzacji jest wezwaniem do nawrócenia do obfitego odkupienia. Słyszymy to wezwanie w kraju, który był świadkiem „cudownej” transformacji i w którym jest jeszcze wielka wrażliwość religijna.

Gdy Kapituła Generalna mówi o restrukturyzacji, to nie ma na myśli jedynie spraw administracyjnych; nie chodzi o jakieś koło ratunkowe w sytuacji, gdzie brak redemptorystowskich powołań i gdzie się wydaje, że nie ma widoków na przyszłość; nie jest to sposób na ratowanie niektórych domów, czy określonych pól pracy. Restrukturyzacja oznacza poszanowanie naszej wolności do bycia wiernymi swojej misji...  Wszystkie nasze struktury powinny pozostawać na służbie naszej misji. Dlatego restrukturyzacja, jako wołanie do nawrócenia powinna brać pod uwagę takie sprawy jak styl życia, powinna korygować nasz sposób myślenia i badać nasze tradycje, kiedy się organizujemy. Czy styl naszego życia, nasze działania i nasze praktyki, pomagają nam w realizacji naszego charyzmatu? Najwyższym kryterium dla nas jest zawsze naśladowanie Chrystusa poprzez głoszenie Ewangelii ubogim i najbardziej opuszczonym.

Ojciec Generał zwrócił uwagę na cztery dziedziny naszego życia, gdzie sprawa restrukturyzacji jest już wyraźnie zauważalna.

Formacja początkowa. Doświadczamy już pewnych korzyści z nowej struktury nowicjatu o charakterze międzynarodowym, w Rustenburg. Jesteśmy w pełni świadomi naszych ograniczeń, jak chodzi o możliwości pełnej realizacji programu formacji, bez korzystania z pomocy innych.

Emigracja. Czy obecne struktury pomagają, czy utrudniają w sprawie rozwiązywania szerokiego problemu uciekinierów i emigrantów, który obejmuje także Południową Afrykę? Communicanda 1 stwierdza, że Afryka została opuszczone „przez Kościół i przez Redemptorystów” (35) Jak to należy rozumieć i jaką jesteśmy w stanie dać na to odpowiedź?

Utrata nadziei. Czy Zgromadzenie, w pewnych częściach świata, ma zaniechać swojej działalności i nie podejmować wyzwań jakie stawia przed nami nasza misja? Czy reszta Zgromadzenia powinna tylko patrzeć i pozwolić umierać wielu Jednostkom o historycznym znaczeniu? Czy powinniśmy poszukiwać nowych sposobów realizacji odkupienia w zdechrystianizowanych środowiskach?

Struktury ekonomiczne. Czy obecne struktury pomagają, czy przeszkadzają naszej misji? Czy obecne nierówności ekonomiczne między Jednostkami są nienaruszalne, czy możemy znaleźć inne sposoby uczestnictwa w obciążeniach ekonomicznych?

Ciekawą sprawą jest wrócić trochę wstecz, do historii i zobaczyć jak nasze struktury podlegały ciągłej ewolucji. Na początku nie było podziału na Prowincje, jako takie. W pierwszym wieku naszej historii, była orientacja raczej w kierunku wspólnot międzynarodowych, co spowodowało nasz wzrost.  Po powstaniu poszczególnych Prowincji, nagły rozwój Zgromadzenia doprowadził do tworzenia Wiceprowincji i Misji. W wieku XX wprowadzono Regiony i na nowo pojawiła się tendencja do tworzenia wspólnot międzynarodowych. W tej chwili jesteśmy zaproszeni do utworzenia w każdym Regionie, przynajmniej, jednej międzynarodowej wspólnoty w obecnym sześcioleciu.

Wszystko to nie będzie miało sensu, jeżeli nie przyczyni się do zrodzenia się w nas misyjnego zapału, pogłębienia naszej osobistej więzi z Chrystusem i nienasyconego pragnienia poświęcenia swojego życia dla obfitego odkupienia.

Na początku nowego trienium w naszej Prowincji, nie trudno jest zauważyć naglącą potrzebę wołania o nawrócenie, które by się wyraziło w nowych formach realizacji naszej misji. Jesteśmy częścią żywotnej, międzynarodowej wspólnoty misjonarzy, wezwanej do tego, by nic nas nie potrafiło odłączyć od miłości do Chrystusa, żadna alternatywa, żadna struktura, żadna trudność.

Należymy już do najbardziej radykalnej ze wszystkich restukturyzacji – tajemnicy odkupienia. Oby Duch Odkupiciela był z nami w najbliższych latach!

 

Wrócić do Indeksu

Widomości o Redemptorystach

(Uwaga redakcji: 27 września 2004 roku, Wyższa Rada Oświaty nadała O. Alexowi Reid, C.Ss.R, Doktorat honoris causa w dziedzinie Prawa. Ceremonia nadania miała miejsce w Królewskim Szpitalu  w Kilmainham, Dublin. Nadanie to jest wyrazem uznania poświęcenia całego życia sprawie działania na rzecz pokoju. Poniżej podajemy wyjątek wprowadzającego przemówienia, które z tej okazji wygłosił M. Seán O Foghlú, Dyrektor generalny Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej w Irlandii, opublikowanego w Copiosa,  Biuletynie informacyjnym Redemptorystów w Irlandii).

Ojciec Reid zasłużył na narodowe i międzynarodowe uznanie za zdecydowane działanie na rzecz przywrócenia pokoju w Irlandii Północnej. Stał się kluczową postacią gwarantującą dialog pomiędzy obydwoma stronami w krytycznym momencie pokojowego procesu. Mówiło się, że bez niego , wspomniany proces pokojowy nie byłby tym samym.

W całej swojej działalności, O. Reid mocno wierzył, że w przypadku konfliktów, rola sługi Chrystusa polegała na byciu wysłannikiem Ducha Świętego w duszpasterskim charakterze. Wierzył, że dla niego ważnym punktem odniesienia  było Pismo Święte, za któym powinno się iść w tej sprawie. Jak Jezus, powinnien osobiście się zaangażować całym sobą, aż do pełnego wejścia w rzeczywistość z duszą i ciałem. Wiadomo było, że w beznadziejnej sytuacji, zwykł był mówić: “potrzebujemy łaski Bożej, żeby to rozwiązać”.

 Był przekonany, że na polecenie Kościoła miał przenieść konflikt z ulicy do stołu negocjacyjnego. Odnosiło się to tylko do tego, gdzie można było znaleźć rozwiązanie, które pozwalałoby wszystkim pozostającym w konflikcie zobowiązać się do życia razem jak bracia i współpracy dla dobra wszystkich.

Kiedy się go pytano kogo reprezentował podejmując się tej roli odpowiadał po prostu, że reprezentował każdego kto mógłby być zabity lub zraniony w konflikcie i  kto emocjonalnie mógłby być nim wstrząśnięty.

 Podejmując się tej pracy, O. Reid zdawał sobie sprawę  ze złożoności sytuacji, i że to co ona ze sobą niosła polegało na znajdowaniu sprawiedliwych rozwiązań, które nie naruszałyby interesów żadnej ze stron. Swojej roli nie postrzegał jako osobistego uczestnictwa w negocjacjach, ale raczej jako pomagającego w znalezieniu rozwiązania szanującego wszystkich negocjatorów.

Mówi się, że sposób w jaki O. Reid pełnił swoją misję stał się modelem dla różnych religii.

Do zasadniczych działań podejmowanych przez O. Reid, o których należy wspomnieć należą przygotowania spotkań pomiędzy Prezydentem Sinn Féin, Gerry Adam a przywódcą SDLP, Johnem Hume. Ta odważna inicjatywa  przygotowała grunt  dla pokojowego procesu. W jej następstwie O.Reid, między innymi, prowadził działania  zmierzające do podpisania umowy z Irlandzkim Rządem, co nastąpiło w Wielki Piątek 1998 roku. O. Reid niezmordowanie pracował nad najważniejszą sprawą. Nigdy nie pozostawiał w spokoju ludzi biernych i nigdy sam biernym nie był.

Obecnie, O. Reid wykorzystuje swoje doświadczenie zdobyte w Irlandii, aby doprowadzić do pokoju w kraju Basków (Hiszpania). Poza tym, przygotowuje odczyty z tego co się nauczył przez lata doświadczeń w Irlandii. Mówi o nich, jako o lekcjach, których się nauczył na ulicy.

Wrócić do Indeksu

 

Galeria zdjęć   (tylko online)

1)    Wiceprowincja Recife, Zebranie wyborcze

2)    Ostatnio wybrany Zarzad Wiceprowincji Recife

3)    Na zdjeciu dla SCALA, czonkowie Zebrania wyborczego w Recife

4)    Alex Reid, C.SS.R.

5)    Swiety Jozef, Torun, Polska

6)    Zebranie Braci w Toruniu, Polska

7)   O. Edvaldo przyjmuje gratulacje od Brata Bruno Leuzz(3° z lewej), od O. Sergio Campara, Rektora (z bukietem kwiatow) i od ekipy kuchennej domu Swietego Alfonsa, podczas uroczystej kolacji.

8)   O. Edvaldo z profesorami i Moderatorem z Terezjanum

9)   O. Edvaldo przyjmuje gratulacje od O. Serafino Fiore, Wikariusza Generalnego.

10)   Wiceprowincja Bangkok, Zebranie wyborcze

 

Wrócić do Indeksu

 

Sprawozdania (Wywiady z Redemptorystami)

Meksyk
Tragiczna śmierć Ojca Macrino Najera Cisneros, C.SS.R.
Trzy osoby zabite przez młodego szaleńca

     16 października tego roku, był tragicznym dniem dla naszych współbraci w Meksyku. Oto oficjalna wersja wydarzeń:

Krótki życiorys

     O. Najera Cisneros CSsR urodził się 9 stycznia 1962 roku w Irapuato, Gto.., jako syn Justyna oraz Marii Soledad i był 5 dzieckiem pośród 14 braci. W sierpniu 1978 roku wstąpił do naszego Niższego Seminarium w San Luis Potosi. Śluby zakonne złożył 1 sierpnia 1981 roku, a święcenia kapłańskie otrzymał w dniu 1 sierpnia roku 1988. Po święceniach pracował w następujących naszych klasztorach: Torreón, Irapuato, Carichi. W latach 1999 – 2004, był członkiem Komisji Misyjnej.

Jego śmierć

     Zgodnie z kalendarzem misji przyjętych przez Prowincję, w dniach od 15 do 25 października miały się odbyć „Jornadas Eclesiológicas Suscitar” (Dni rozbudzenia zainteresowań życiem  Kościoła), w parafii Tazumbos, Jal. Proboszcz zgodził się na przyjęcie misjonarzy, podjęto konieczne ustalenia i  dokonano rozmieszczenia kapłanów, zakonnic oraz osób świeckich.

O. Macrino wraz z Siostrą zakonną Julietą Blanco (MPS) zostali przeznaczeni do małej wioski, pod nazwą Rancho Nuevo. W sobotę po południu, 16 października,  miała tam miejsce uroczystość Pierwszej Komunii Świętej i do uczestnictwa w rodzinnym święcie, które odbywało się zgodnie z regionalnym zwyczajem, został zaproszony O. Macrino. Pośród zaproszonych był także 22 letni młodzieniec, który wyglądał na będącego pod wpływem alkoholu lub innych odurzających środków, bliski znajomy właściciela domu i inny pan uczestniczący w jedzeniu i rozmowie z O. Macrino.  W pewnym momencie ten młody człowiek wyszedł na podwórze domowe i po powrocie do grona świętujących, w ciągu kilku sekund,  wystrzelił z pistoletu do ojca dziewczynki, która przystępowała do Pierwszej Komunii Świętej, jego znajomego i O. Macrino. Było to około godziny 21.30.

Uroczystości pogrzebowe

W niedzielę, 17 października, około godź. 21.15 przywieziono ciało O. Macrino do naszego kościoła w Irapuato, a o godź. 10.00 wieczorem była sprawowana Eucharystia. Tuż przedtem, Mons. José de Jesús Martínez Zepeda złożył nam kondolencje i wyrazy serdeczności rodzinie O. Macrino oraz odprawił modlitwy pogrzebowe.

Nocne czuwanie przy zmarłym odbyło w ranczo Romeral, gdzie obecnie mieszka rodzina zmarłego.

Wreszcie, w poniedziałek  25 października, o godź. 13 została odprawiona uroczysta Msza św. Pogrzebowa pod przewodnictwem O. Prowincjała. Koncelebrowało 15 kapłanów. Były również obecne Siostry Misjonarki Nieustającej Pomocy, Siostry Karmelitanki, Siostry Służebniczki Najświętszego Serca Jezusa i Ubogich. Towarzyszyły nam również osoby świeckie z Redemptorystowskiej Rodziny z Irapuato i niektórych naszych klasztorów w Republice Meksyku. Świątynia wypełniła się wiernymi.

Po zakończeniu Eucharystii orszak pogrzebowy wyruszył do Panteonu de los Olivos, gdzie złożono doczesne szczątki O. Macrino.

O. Tirso Cepedal Ramán, C.Ss.R.

 

Wrócić do Indeksu

Strona Internetowa Redemptorystów

W obecnym numerze SCALA proszę zauważyć trzy nowe "Strony Internetowe" Redemptorystów. Są to "Strony Internetowe" następujących Prowincji: Buenos Aires, Meksyk i Dublin. Proszę na nie wejść i przesłać im wiadomość, że je przeglądacie. Proszę im też powiedzieć, że informacje o nich znaleźliście w SCALA.

www.redentoristasmexico.com

http://www.redemptorists.ie/

http://www.redentoristas.org.ar/

Siostra Nancy Smith, IHM, przyjaciółka Redemptorystów z Prowincji Denver, jest ikonografem, który po niskiej cenie oferuje piękne ikony, także Św. Alfonsa i Św. Jana Neumana, Dzieła jej można oglądać na stronie Internetowej „sitio ” http://www.saintjosephstudio.com/

 

Wrócić do Indeksu

Wiadomości z Kurii, Sekretariatów, Komisii i pozostałych Organizmów

Rzym,Włochy
Sekretariat Duszpasterstwa Młodzieżowego i Powołaniowego
Pierwsze zabranie

W dniach od 2 do 5 listopada 2004 roku odbyło się w Rzymie, pierwsze w tym sześcioleciu, zebranie Sekretariatu Generalnego Duszpasterstwa Młodzieżowego i Powołaniowego Redemptorystów (DMiPR). Dwóch jego członków wchodziło w skład  tego Sekretariatu w poprzednim sześcioleciu: Serafino Fiore, Radny Generalny i przewodniczący Sekretariatu (sfiore@cssr.com), oraz Ariel César Cattaneo (Prowincja Buenos Aires-pareielcattaneo@yahoo.com.ar) jako reprezentant Ameryki Łacińskiej. Innych 5 członków jest nowych: Santo Arrigo (Edmonton Toronto-sarrigo@redemptoristas.ca) dla Ameryki Północnej, Jens Bartsch (Monachium – jens.bartsch@redemptoristen.de) dla Europy Północnej, Raymond Mupandasekwa, (Zimbabwe – mailto:rmup@hotomail.com)dla Afryki, Alfonso Amarante (Neapol – amarantejr@redentoristi.it) dla Europy Południowej, Willy Ngongo Pala (Indonezja – willy031069@yahoo.com) dla Azji-Oceanji.

Jednym z wyzwań dla zebrania stały się języki: ale -  dzięki pomocy O. Félixa Catalá (Przewodniczącego Centrum Duchowości), który uczestniczył we wszystkich posiedzeniach -  problem ten został rozwiązany, ponieważ wspomniany Ojciec tłumaczył z angielskiego i hiszpańskiego bez większych trudności.

Innym, ważniejszym wyzwaniem, było: Co zrobić, żeby DMiPR  stało się „priorytetem” w Zgromadzeniu, zwłaszcza w tych Jednostkach, gdzie oznaki rezygnacji, jeżeli już nie śmierci, są coraz bardziej widoczne?

W miarę postępu prac Sekretariatu pojawiały się inne, bardziej szczegółowe problemy; np., częste zmiany odpowiedzialnych  DMiPR w (Wice)Prowincjach, z czym związany jest brak ciągłości w pracy; rzadkie komunikowanie się animatorów lokalnych z przedstawicielami (Wice)Prowincji, Regionów i Centrum; brak konkretnego planu pracy w wielu Jednostkach, które często ograniczają się do popierania różnego rodzaju akcji i inicjatyw; brak dynamiki powołaniowej w wielu projektach Młodzieżowego Duszpasterstwa; niewystarczająca znajomość Linii Duszpasterstwa Młodzieżowego i Powołaniowego Redemptorystów opublikowanych przez poprzedni Sekretariat.

Oczywiście, że problemy te nie spowodowały nie dostrzeżenia ogromnej i dobrej pracy w wielu Jednostkach różnych Regionów: tak w ramach zwyczajnego duszpasterstwa, jak i poprzez różnego rodzaju akcje (wystarczy  wspomnieć chociażby okresowe spotkania naszej młodzieży i animatorów).

Przed wprowadzeniem nowych projektów,  Sekretariat chce, żeby najbliższe miesiące poświęcić na zapoznanie się z Liniami DMiPR: najpierw poprzez osobiste studium przez poszczególnych członków, a następnie spróbować zorientować się do jakiego stopnia  Linie te znane są i wprowadzane w życie w Regionach. Innym priorytetowym zobowiązaniem było, zaktualizowanie listy animatorów, co mamy nadzieję uczynić w najbliższym roku, po nominacji przez różnych  Przełożonych (Wice)Prowincji; z czym jest również związany obowiązek utrzymywania kontaktu z animatorami i ich formacja. W każdym razie, Przewodniczący Sekretariatu, wyśle do wybranych Przełożonych (Wice)Prowincji pismo informujące o tym zebraniu, które się zakończyło.

Wyrażono też życzenie utrzymywania relacji z pozostałymi Sekretariatami Generalnymi, w sposób szczególny, z Sekretariatem Formacji i z Sekretariatem do Współpracy ze Świeckimi. Należy również popierać utrzymywanie komunikacji ze Zgromadzeniem przez utworzenie strony Internetowej w sieci Web CSSR. Natomiast inne projekty są rozważane do przeprowadzenia w późniejszym czasie, jak również myśli się o projektach długofalowych, i w każdym przypadku powinny one powstawać na bazie uprzedniej pracy realizowanej w Regionie; jak np. międzynarodowe Sympozjum na temat DMiPR czy „młodzieżowa” wersja Linii.

Tłem dla refleksji i zobowiązań podjętych przez Sekretariat był oczywiście temat restrukturyzacji, który w sposób szczególny dotyka nasze Zgromadzenie w obecnym sześcioleciu. Wydaje się nam, że na dwa pytania trzeba sobie jak najszybciej odpowiedzieć: Jakie oblicze będzie miała misja Zgromadzenia w najbliższych latach? Co znaczy odkupienie dla dzisiejszego mężczyzny i kobiety? Oto pytania, na które Sekretariat chce dać odpowiedź w ciągu tego sześciolecia mierząc się z nią z punktu widzenia  młodzieży i powołań.

W czasie spotkania panował bardzo dobry klimat pracy i braterstwa. Mamy nadzieję, że pomoże on nam w podejmowaniu oraz rozwiązywaniu wyżej wspomnianych wyzwań i problemów.


Aby zapoznać się z ostatnimi wiadomosciami Sekretariatow i Komisji, należy wejść na stronę Internetową Zarządu Generalnego, do dzialu Redemptorystowskie Wiadomosci. http://www.cssr.com/polskimembers/news.shtml

Wrócić do Indeksu